Agnieszka Janiszewska - Podroż do Carcassonne - PRZEDPREMIEROWO

Agnieszka Janiszewska - Podroż do Carcassonne - PRZEDPREMIEROWO

Jak dotąd nie czytałam książek pani Agnieszki Janiszewskiej. Poprzednie pozycje, nawet z autografem mam na półkach, ale dopiero Podróż do Carcassonne zachęciła mnie do lektury. Teraz już wiem, że zbyt późno sięgnęłam po twórczość autorki. 




W roku 1921 uchwalono konstytucję zwaną marcową, otwarto pierwsze Targi Poznańskie, a także wybuchło III Powstanie Śląskie. W tym czasie w Warszawie Hrabina Stefania Leszczyńska próbuje ułożyć życie swego syna Ksawerego gdyż uwikłał się w romans z podrzędną aktorką - Natalią Moore, która spodziewa się jego dziecka.  Hrabina chce pozbyć się z życia syna jego kochanki ponieważ na horyzoncie pojawia się możliwość ożenku z tak zwaną dobrą partią. Małżeństwo to umożliwiło by rozwój kariery Ksawerego w dyplomacji, co jest marzeniem hrabiny. 

Los jednak bywa przewrotny i jeśli się nam wydaje, że zdołaliśmy go przechytrzyć lub zmienić bieg wydarzeń, to trzeba być przygotowanym, na to że jeszcze wszytko może się odwrócić. Hrabina nigdy nie przypuszczała, że na drodze jej rodziny stanie jeszcze kiedyś Natalia i to w zupełnie nowej roli ...

Podróż do Carcassonne to opowieść wielowątkowa. Poznajemy  losy rodziny Leszczyńskich, ale także Natalii i jej córki Iwony. 
Co jest wyjątkowego w tej historii? Styl autorki, który oddaje uczucia i emocje bohaterów, ale także ukazuje ich cechy, przywary i słabości. Prowadzenie akacji niespiesznie, z rozwagą, dokładnością szczegółów i z dużym zaciekawieniem. Ponadto tłem dla tej historii jest przed i powojenna Warszawa i Kraków. Autorka z racji wykształcenia swoją wiedzę historyczną przekazuje nie tyko uczniom, ale również czytelnikom co niewątpliwie jest dużym atutem jej powieści. 




W Podróży do Carcassonne odnajdziemy miłość, zdradę, złamane serca, nienawiść, niespełnione nadzieje i tajemnice rodzinne. Ja od lektury nie mogłam się oderwać i całość przeczytałam jednego dnia! 
Jest to książka, która zadowoli każdego, nie tylko miłośników sag rodzinnych. 


Książka będzie miała swoją premierę w dniu 23 sierpnia 2019 r.

PS ja po lekturze tej powieści sięgnęłam po poprzednie i nadal się zachwycam!



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res. 




"Podróż do Carcassonne", Agnieszka Janiszewska, Wydawnictwo Novae Res 2019 r., egzemplarz recenzencki;



Zofia Kubiec - Marcel

Zofia Kubiec - Marcel

Marcel to debiutancka powieść Zofii Kubiec. Miałam możliwość porozmawiać z autorką podczas targów książki i byłam bardzo ciekawa tego co napisała. 




Tytułowego Marcela poznajemy gdy jest małym chłopcem. Dorasta w toksycznej rodzinie, gdzie ojciec i matka nie wylewają za kołnierz. Brak akceptacji i miłości od najbliższych jak również upokorzenia z ich strony sprawiają, że dziecko żyje w ciągłym strachu i niepewności. Wielokrotnie wyzywany, bity, głodny. To jego codzienność. 

Sytuacja zmienia się gdy dorasta, zakłada rodzinę, ma córkę, pracuje. Jednak nie do końca potrafi zapanować nad swoim życiem. Jest w nim bowiem jeszcze jedna osoba. Nawet chyba najważniejsza - kochanka a zarazem wielka miłość. Niestety także w jego życiu obecny jest alkohol i w pewnym momencie to on decyduje o wszystkim. 


Autorka w dość dosadny i mocny sposób przedstawiła problem alkoholowy, ale także miłość. To w jaki sposób ludzie zaplątują się w różne sytuacje i nie potrafią się z nimi uporać, tak, aby nikt nie cierpiał. Cały czas czytelnik jest w tej plątaninie uczuć, emocji, i decyzji wraz z bohaterami. Dostrzega w jaki sposób alkohol wpływa na samego uzależnionego, ale także na jego najbliższych. 

Istnieje takie powiedzenie "genów nie wydrapiesz" i ta książka jest jego potwierdzeniem. Samemu przeżywszy gehennę, można później zgotować ją najbliższym. Cała ta historia przepełniona jest emocjami. Czytelnik najpierw współczuje Marcelowi, a później nie dowierza w to co on czyni. 

Książka mocna, dobitna, przejmująca i poruszająca! 



 Za przeczytanie książki dziękuję Autorce. 


Wojciech Wójcik - Miałeś tam nie wracać

Wojciech Wójcik - Miałeś tam nie wracać

Poprzednia książka autora Jezioro pełne łez bardzo mi się podobała i ucieszyłam się, że autor napisał kolejną. Miałeś tam nie wracać to jak poprzednio pozycja dość obszerna, zawiera bowiem ponad sześćset stron. 



Hajnówka to miejscowość w której dorastał Adam.  Po skończeniu szkoły wyjechał i odciął się od swoich korzeni, ale teraz powraca - pożegnać tragicznie zmarłego przyjaciela Krzysztofa. Miał to być tylko przyjazd na pogrzeb, ale stało się inaczej. Zostaje i zaczyna zgłębiać przyczyny śmierci kolegi ponieważ ten przed śmiercią próbował się z nim skontaktować. Nie wszyscy są tym faktem zachwyceni, żona Adama nie chce aby pozostał w Hajnówce i próbuje go od tego odwieść. Jego rodzice również pragną aby wyjechał, a dodatkowo coś ukrywają. Wokół Adama narasta coraz więcej niedomówień i tajemnic, które pragnie rozwikłać. 

Autor ma tendencję to rozpisywania się, ale nie nudzi czytelnika. Akcję prowadzi dynamicznie z wieloma wątkami, które się zazębiają i utrzymują zaciekawienie. Duży plus za odzwierciedlenie atmosfery małego miasteczka, w którym tajemnic bronią sami mieszkańcy. 

Miałeś tam nie wracać to wielowątkowy kryminał obyczajowy osadzony w polskiej małomiasteczkowej rzeczywistości. Polecam! 









Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. 





"Miałeś tam nie wracać", Wojciech Wójcik, Wydawnictwo Zysk i S-ka 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Artur Kawka - Niebezpieczne sąsiedztwo

Artur Kawka - Niebezpieczne sąsiedztwo

Bardzo wielu autorów próbuje swoich sił na rynku wydawniczym z mniejszym bądź większym skutkiem. Artur Kawka to debiutant, który proponuje nam historię kryminalno - sensacyjną z polityką i wojskiem w tle. 




Arek Zgoda to detektyw, który otrzymuje zadanie wyjaśnienia śmierci pewnego policjanta, który wpadł na trop podejrzanych zaginięć młodych dziewczyn. W te zniknięcia zamieszany jest miejscowy bogacz i jego chłopcy. W ogóle tych podejrzanych interesów jest wiele więcej i nawet zahaczamy o Brukselę. Autor połączył sensację z political fiction wplątując bardzo aktualne problemy światowe np. lobbowanie energetyczne. 




W książce bardzo dużo się dzieje. Akcja jest dynamiczna i wielowątkowa. Momentami czytelnik zaskoczony jest tym co czyta, bo jest dużo dygresji, które potem układają się w całość. Wydaje mi się, że męskiej grupie czytelników spodobają się szczegóły wojskowe. 

Czytało mi się przyjemnie i z zaciekawieniem. Dobry debiut, który sprawia, że czekam na kolejną opowieść autora.





Za przeczytanie książki dziękuję Autorowi. 




"Niebezpieczne sąsiedztwo", Artur Kawka, Wydawnictwo Poligraf, 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Anna Bichalska - Znak kukułki

Anna Bichalska - Znak kukułki

Znak kukułki Anny Bichalskiej zaintrygował mnie mrocznością okładki jak i zapowiedzi. Dużo tajemnic, lęków i szukania własnej tożsamości. Co z tego wynikło? 




Alina - główna bohaterka tak naprawdę nie wie kim jest. Została znaleziona na skraju lasu i adoptowana. Jej przybrany ojciec był dziennikarzem i próbował rozwiązać zagadkę tajemniczych zaginięć dzieci. Po jego śmierci Alina otrzymała list i dokumenty, które sprawiły, że postanowiła kontynuować dzieło ojca. 

Książka rzeczywiście jest mroczna i dla mnie dziwna. Może to nie zbyt odpowiednie słowo, ale tak czuję. Męczyłam się czytając, początek był zdecydowanie dla mnie najtrudniejszy. Potem już lepiej, ale ta opowieść mnie nie porwała. Spodziewałam się kryminału ukierunkowanego na zagadkę - śledztwo - rozwiązanie. To niestety rzutowało na mój odbiór tej historii.

Alina balansuje na granicy snu i jawy trzeba się bardzo wczytywać, aby zrozumieć co tak naprawdę się dzieje. Dodatkowo występują zjawiska paranormalne, za którymi nie przepadam. 




Absolutnie nie krytykuję tej książki, piszę swoje odczucia i wiem, że niekoniecznie jest to tematyka, która mnie interesuje. Zachęcam do przeczytania i wyrobienia sobie własnego zdania. 







Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. 




"Znak kukułki", Anna Bichalska, Wydawnictwo Zysk i S-ka 2019 r., egzemplarz recenzencki;




Tammy Robinson - Twoje fotografie

Tammy Robinson - Twoje fotografie

Śmierć i choroba to trudne tematy. Odkładamy je na potem i przypominamy sobie o nich gdy dotykają nas lub naszych najbliższych. Tammy Robinson przybliża nam w książce Twoje fotografie ten smutny aspekt życia. 




Młoda kobieta Ava już raz pokonała raka i zapomniała co to choroba. Niestety los jest okrutny i rak atakuje ponownie. Pomimo strachu i bólu Ava pragnie spełnić swoje marzenie. Jest nim ślub. Nie jest to może jakieś niezwykłe marzenie, ale Ava nie ma kandydata na męża. Pomysł ze ślubem jej przyjaciółki przyjmują ze zrozumieniem, rodzice zaś się martwią i nie od razu przekonują się do tego pomysłu. Jednak całe wydarzenie nabiera rozpędu i rozmachu ponieważ zostaje upublicznione w mediach społecznościowych. Ava spotyka się z wielką życzliwością i pomocą od zupełnie obcych osób. Niechętnie, ale ulega namowom i zgadza się na reportaże do jednej z gazet. Tam poznaje przystojnego fotografa. Czy coś z tego wyniknie? Odpowiedzi szukajcie w książce :-) 




Książka niesie przesłanie, że nie wolno się poddawać pomimo przeciwności i zawsze dążyć do spełniania swoich marzeń nawet jeśli komuś wydają się one dziwne czy niewarte zachodu. Uświadamia, że należy cieszyć się każdą chwilą, którą podarował nam los. 
Pomimo trudnej tematyki książkę czyta się lekko i szybko. Autorka postawiła na relacje międzyludzkie i uczucia, a nie na aspekty choroby czy bólu. 




Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu IUVI. 




"Twoje fotografie?", Tammy Robinson, tłumaczenie Izabella Mazurek, Wydawnictwo Znak IUVI, 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Marta Guzowska - Zagadka królowej myszy

Marta Guzowska - Zagadka królowej myszy

Detektywi Z tajemniczej 5 to seria książek dla dzieci napisana przez autorkę Martę Guzowską, która pisze powieści kryminalne dla dorosłych. Na życzenie własnych pociech stworzyła młodych bohaterów Ankę, Piotrka i Jagodę, którzy w Zagadce królowej myszy spróbują odkryć kto ukradł obraz. Ale po kolei.... 



Tym razem rodzeństwo wraz z mamą i oczywiście szczurem Sherlockiem odwiedziło dom Olgi Boznańskiej. Dom, w którym mieści się muzeum tej wybitnej polskiej malarki. Podczas pobytu w muzeum okazuje się, że jeden z obrazów Dziewczynka z chryzantemami został ukradziony, a na jego miejscu wisi kopia. Czy i tym razem rodzeństwu uda się rozwiązać tę zagadkę? 

Kandydatów do roli złodzieja jest kilku: pani Jadwiga - woźna, sam dyrektor pan Henryk Ficewicz, sekretarz - Marcin Szymański czy też młoda studentka Akademii Sztuk Pięknych pani Magda Kowalska. Anka i Piotrek przy udziale małej Jagody zabierają się do rozwikłania zagadki jak profesjonalni detektywi. Analizują fakty, stawiają hipotezy i krok po kroku starają się odtworzyć bieg zdarzeń. 



Tak jak poprzednie książki z tej serii i ta, oprócz zagadki i przygód z nią związanych ma przekaz kulturowy. Autorka za każdym razem przedstawia dzieciom jakiś aspekt ze świata kultury i sztuki. Ma to wymiar zarówno edukacyjny jak i poznawczy. 

Świetna lektura dla dzieci, nawet w upał! 


Recenzja pierwszej części serii: 
Zagadka zaginionej kamei



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia. 








"Zagadka królowej myszy. Detektywi z tajemniczej 5", Marta Guzowska, ilustrowała Agata Raczyńska, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Natasza Socha - Zula i rozgniewany las

Natasza Socha - Zula i rozgniewany las

Zula to bohaterka książek Nataszy Sochy skierowanych do dzieci. To już piata część i Zula nadal ma problemy do rozwiązania, na szczęście może liczyć na swoich przyjaciół. 



Nadchodzi wiosna w Poziomkowie, ale przyroda jakby zamarła. Żadne kwiatki, krzewinki czy drzewa nie dają znaku życia. Nawet domowe kwiaty i zioła zaczynają więdnąć i nawet stosowanie nawozów im nie pomaga. Zula wraz z ciotkami zaczyna się poważnie martwić. Postanawia więc wraz z Maksem i Kajtkiem udać się do lasu, aby tam sprawdzić czy coś zaczyna budzić się do życia. Niestety tam także przyroda nadal tkwi w zamarciu. Przyjaciele wywołują Bartosza - leśnego chochlika. Dzięki niemu odkrywają, że las się buntuje. Tylko dlaczego? Okazuje się, że las namówił do buntu zły goblin Eszmegel, ale przyszło mu to łatwo Zula postanawia go przechytrzyć. 



Zula i rozgniewany las to kolejna opowieść pełna magii, czarów, przygód, ale i ważnych tematów. Autorka w przystępny sposób dla młodszego czytelnika tym razem wyjaśniła zagadnienia związane z ochroną środowiska. Jak powinniśmy dbać o naszą planetę, aby służyła kolejnym pokoleniom i co nam grozi gdy pozostaniemy głusi na jej pragnienia. 


Ta część tworzy z pozostałymi piękną, kolorową całość. Taka sama czcionka i ilustracje Agnieszki Antoniewicz. Idealna lektura na wakacyjny czas zarówno dla chłopców jaki i dziewczynek. 





Recenzje poprzednich części: 
Zula i porwanie Kropka
Zula w szkole czarownic
Zula i magiczne obrazy



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia. 







"Zula i zbuntowany las", Natasza Socha, ilustrowała Agnieszka Antoniewicz, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Paulina Lewandowska - Kozienice. Moja mała ojczyzna

Paulina Lewandowska - Kozienice. Moja mała ojczyzna

Bardzo ważne od samego początku jest wychowywanie w duchu patriotyzmu regionalnego. Młody człowiek wzrastając poznaje swoje otoczenie i warto, aby wiedział o nim trochę więcej. Kozienice to miejscowość na Mazowszu, która stawia na rozwój kultury. Wydawnictwo Kinderkulka wraz z Towarzystwem Miłośników Ziemi Kozienickiej proponuje obrazkową książkę Kozienice. Moja mała ojczyzna. 



Przewodnikiem po tej pięknej okolicy jest królewicz Zygmunt późniejszy król Polski - Zygmunt Stary. Dlaczego właśnie on? Odpowiedź jest bardzo prosta - właśnie w Kozienicach się urodził, a jego dziadek Władysław II Jagiełło nadał tej osadzie nazwę Kozienice. 

Pozycja te skierowana jest głównie dla najmłodszych, pięknie ilustrowana przez panią Paulinę Lewandowską, a sztywne kartki umożliwiają bezpieczne wielokrotne oglądanie i czytanie.



Wycieczkę zaczynamy od zespołu pałacowego, następnie odwiedzamy park miejski i ogród jordanowski czyli idealne miejsca do zabaw.  Kolejny punkt to Kozienicki Dom Kultury im. Bogusława Klimczuka (kompozytor także urodzony w Kozienicach) w którym mieści się m.in. biblioteka, galeria sztuki, uniwersytet trzeciego wieku kino i szkoła muzyczna. Następnie coś dla sportowców i miłośników wypoczynku nad wodą czyli hala sportowa, basen, stadion lekkoatletyczny i Jezioro Kozienickie. Nie może również zabraknąć jednego z piękniejszych i ciekawszych miejsc jakim jest Puszcza Kozienicka z Rezerwatem Królewskie Źródła, który jest miejscem spacerów zarówno mieszkańców jak i przybyszy z okolic. Kozienice to także elektrownia, jedna z większych w Polsce, opalana węglem kamiennym. Te i wiele innym miejsc poznamy wędrując z Zygmusiem. 






Pozycja warta uwagi a dla każdego mieszkańca Kozienic wręcz obowiązkowa! 



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Kinderkulka. 






"Kozienice. Moja mała ojczyzna", ilustrowała Paulina Lewandowska, Wydawnictwo Kinderkulka, 2019 r., egzemplarz recenzencki;








Magdalena Witkiewicz - Jeszcze się kiedyś spotkamy

Magdalena Witkiewicz - Jeszcze się kiedyś spotkamy

Jeszcze się kiedyś spotkamy to kolejna powieść autorki od szczęśliwych zakończeń, tak bowiem czytelniczki nazwały Magdalenę Witkiewicz. Jak sama autorka podkreśla ta książka jest wyjątkowa ponieważ opiera się na losach jej dziadków. 




Grupa przyjaciół Adela, Rachela, Sabina, Franciszek, Jan i Joachim, stoją u progu dorosłości i wydaje się im, że świat stoi przed nimi otworem. Niestety niebawem świat pogrąży się w wojnie i trudno będzie spełniać swoje marzenia o życiu pełnym miłości i radości. 
Autorka zastosowała dwutorowość akcji i ten drugi tor opowieści związany jest z Justyną, wnuczką Adeli, która próbuje odnaleźć szczęście małżeńskie, poszukuje odpowiedzi na kilka pytań i poznaje historię swojej babci. 

Magdalena Witkiewicz opowiedziała piękną historię. Pokazała moc miłości, której nie pokona wojna, ani intrygi. Przekazała także prawdę, w którą być może nie wiele osób wierzy czyli, że nie warto żyć wspomnieniami i całe życie czekać, aż los okaże swą łaskawość tylko przyjrzeć się temu co znajduje się blisko nas i otworzyć się na nowe. Jednocześnie mimo tego przeszłość nie jest zupełnie bezwartościowa ponieważ bardzo często warunkuje i wpływa na teraźniejszość. 




Lubię powieści obyczajowe, choć ostatnio wybieram te, które chciałabym przeczytać. Z Magdaleną Witkiewicz poznałyśmy się już dawno i sięgam po jej książki chętnie natomiast Jeszcze się kiedyś spotkamy stanie obok Po prostu bądź i Czereśnie zawsze muszą być dwie jako top trzy :-) 
Opowieści rodzinne z przeszłością to to co lubię. Nie zawiodłam się, pomimo, że momentami było przewidywalnie, ale całość to naprawdę fajna i godna uwagi książka. 




Za przeczytanie książki dziękuję Autorce. 





"Jeszcze się kiedyś spotkamy", Magdalena Witkiewicz, Wydawnictwo Filia, 2019 r., egzemplarz recenzencki;




Copyright © 2016 Żyję bo czytam , Blogger