Paulina Lewandowska - Kozienice. Moja mała ojczyzna

Paulina Lewandowska - Kozienice. Moja mała ojczyzna

Bardzo ważne od samego początku jest wychowywanie w duchu patriotyzmu regionalnego. Młody człowiek wzrastając poznaje swoje otoczenie i warto, aby wiedział o nim trochę więcej. Kozienice to miejscowość na Mazowszu, która stawia na rozwój kultury. Wydawnictwo Kinderkulka wraz z Towarzystwem Miłośników Ziemi Kozienickiej proponuje obrazkową książkę Kozienice. Moja mała ojczyzna. 



Przewodnikiem po tej pięknej okolicy jest królewicz Zygmunt późniejszy król Polski - Zygmunt Stary. Dlaczego właśnie on? Odpowiedź jest bardzo prosta - właśnie w Kozienicach się urodził, a jego dziadek Władysław II Jagiełło nadał tej osadzie nazwę Kozienice. 

Pozycja te skierowana jest głównie dla najmłodszych, pięknie ilustrowana przez panią Paulinę Lewandowską, a sztywne kartki umożliwiają bezpieczne wielokrotne oglądanie i czytanie.



Wycieczkę zaczynamy od zespołu pałacowego, następnie odwiedzamy park miejski i ogród jordanowski czyli idealne miejsca do zabaw.  Kolejny punkt to Kozienicki Dom Kultury im. Bogusława Klimczuka (kompozytor także urodzony w Kozienicach) w którym mieści się m.in. biblioteka, galeria sztuki, uniwersytet trzeciego wieku kino i szkoła muzyczna. Następnie coś dla sportowców i miłośników wypoczynku nad wodą czyli hala sportowa, basen, stadion lekkoatletyczny i Jezioro Kozienickie. Nie może również zabraknąć jednego z piękniejszych i ciekawszych miejsc jakim jest Puszcza Kozienicka z Rezerwatem Królewskie Źródła, który jest miejscem spacerów zarówno mieszkańców jak i przybyszy z okolic. Kozienice to także elektrownia, jedna z większych w Polsce, opalana węglem kamiennym. Te i wiele innym miejsc poznamy wędrując z Zygmusiem. 






Pozycja warta uwagi a dla każdego mieszkańca Kozienic wręcz obowiązkowa! 



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Kinderkulka. 






"Kozienice. Moja mała ojczyzna", ilustrowała Paulina Lewandowska, Wydawnictwo Kinderkulka, 2019 r., egzemplarz recenzencki;








Magdalena Witkiewicz - Jeszcze się kiedyś spotkamy

Magdalena Witkiewicz - Jeszcze się kiedyś spotkamy

Jeszcze się kiedyś spotkamy to kolejna powieść autorki od szczęśliwych zakończeń, tak bowiem czytelniczki nazwały Magdalenę Witkiewicz. Jak sama autorka podkreśla ta książka jest wyjątkowa ponieważ opiera się na losach jej dziadków. 




Grupa przyjaciół Adela, Rachela, Sabina, Franciszek, Jan i Joachim, stoją u progu dorosłości i wydaje się im, że świat stoi przed nimi otworem. Niestety niebawem świat pogrąży się w wojnie i trudno będzie spełniać swoje marzenia o życiu pełnym miłości i radości. 
Autorka zastosowała dwutorowość akcji i ten drugi tor opowieści związany jest z Justyną, wnuczką Adeli, która próbuje odnaleźć szczęście małżeńskie, poszukuje odpowiedzi na kilka pytań i poznaje historię swojej babci. 

Magdalena Witkiewicz opowiedziała piękną historię. Pokazała moc miłości, której nie pokona wojna, ani intrygi. Przekazała także prawdę, w którą być może nie wiele osób wierzy czyli, że nie warto żyć wspomnieniami i całe życie czekać, aż los okaże swą łaskawość tylko przyjrzeć się temu co znajduje się blisko nas i otworzyć się na nowe. Jednocześnie mimo tego przeszłość nie jest zupełnie bezwartościowa ponieważ bardzo często warunkuje i wpływa na teraźniejszość. 




Lubię powieści obyczajowe, choć ostatnio wybieram te, które chciałabym przeczytać. Z Magdaleną Witkiewicz poznałyśmy się już dawno i sięgam po jej książki chętnie natomiast Jeszcze się kiedyś spotkamy stanie obok Po prostu bądź i Czereśnie zawsze muszą być dwie jako top trzy :-) 
Opowieści rodzinne z przeszłością to to co lubię. Nie zawiodłam się, pomimo, że momentami było przewidywalnie, ale całość to naprawdę fajna i godna uwagi książka. 




Za przeczytanie książki dziękuję Autorce. 





"Jeszcze się kiedyś spotkamy", Magdalena Witkiewicz, Wydawnictwo Filia, 2019 r., egzemplarz recenzencki;




Iwona Kienzler - Tajemnicze zgony władców

Iwona Kienzler - Tajemnicze zgony władców

Historia to nie był mój ulubiony przedmiot w szkole. Teraz gdy moja córka się edukuje, a ja z nią :-) nadal z historią się nie lubimy. Pomyślałam sobie jednak, że może odczaruję tę niechęć poprzez książkę Iwony Kienzler Tajemnicze zgony władców. 



Autorka ma na swoim koncie bardzo wiele książek z wątkami historycznymi jak również opowieści o znanych kobietach. Przybliża swoimi książkami historię nadając jej trochę inne, mniej nudne oblicze ;-) 

Życie władców, królów fascynowało wielu, ze względu na bogactwo, przywileje, władzę, ale dla samych zainteresowanych stanowiło wyzwanie. Intrygi, spiski, otrucia to prawie codzienność, przecież inni także chcieli zaznać tych "dobroci". 

W książce zostało przedstawionych dwanaście opowieści w których dowiadujemy się nie tylko o samej śmierci danego władcy, ale poznajemy także całą otoczkę jego życia, rodziny, jak również sytuację polityczną kraju. Nadaje to wielowymiarowości i każdy może znaleźć interesujące go informacje. 
Autorka wykonała dużą pracę zbierając materiał do tej książki. 



Jeśli lubicie opowieści historyczne to jest zdecydowanie pozycja, którą warto przeczytać. Jeśli nie, także powinna was zainteresować ze względu choćby na domysły i teorie spiskowe, które się w niej pojawiają. Dla każdego coś dobrego!




Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Lira. 





"Tajemnicze zgony władców", Iwona Kienzler, Wydawnictwo Lira, 2019 r., egzemplarz recenzencki;
Joel Levy - Niewyjaśnione tajemnice

Joel Levy - Niewyjaśnione tajemnice

Świat kryje bardzo wiele tajemnic, zagadek i niewyjaśnionych zjawisk. Niektóre z nich przybliża nam książka autorstwa Joela Lave Niewyjaśnione tajemnice. 



Książka ta podzielona jest na cztery części. Każda z nich dotyczy innej tematyki od tajemniczych miejsc i zdarzeń, przez tajemnicze doniesienia, aż do zagadkowych arterfaktów. 
Mnie z racji wykonywanego zawodu i zainteresowań najbardziej ciekawiły zagadki dotyczące np. Trójkąta Bermudzkiego, Wyspy Wielkanocnej, Atlantydy, ale także popularne swego czasu - kręgi w zbożu. 

Podczas lektury niekoniecznie poznamy rozwiązanie danej zagadki czy tajemnicy, ale z pewnością dowiemy się o niej całkiem sporo. Każdy przypadek opatrzony jest "odlotowymi teoriami", mapkami, zdjęciami, co tylko wzbogaca odbiór i sprawia, że czyta się jeszcze przyjemnej. Autor przedstawił każdą tajemnicę rzetelnie, konkretnie bez zbędnych opisów. Całość czyta się lekko i przyjemnie, ale ......

Niestety korekta pozostawia wiele do życzenia. Rażą literówki, niewyjustowany tekst (chyba, że tak miało być?) i błąd - dobrze, że nie na okładce, ale prawie, w tytule książki. Wielka szkoda, bo ja nie kupiłabym tej pozycji z takimi błędami za kwotę, którą proponuje wydawnictwo. 



Pomijając te fakty korektorskie, książka jest ciekawą pozycją dla poszukiwaczy wyjaśnień nietypowych zjawisk oraz ogólnie dla ciekawych świata. 





Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Alma-press. 








"Niewyjaśnione tajemnice", Joel Levy, Wydawnictwo Alma-press, 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Katarzyna Droga - Hanka. Pierwsza powieść o Ordonównie

Katarzyna Droga - Hanka. Pierwsza powieść o Ordonównie

Katarzyna Droga to autorka, która pisze książki o interesujących kobietach. Po Oli Szczerbińskiej, pochyliła się nad postacią znaną ze świata artystów - Hanką Ordonówną. 




Do tej pory coś tam niby wiedziałam o tej wszechstronnej artystce,  bo któż nie znałby chociażby jej wielkiego przeboju Miłość ci wszystko wybaczy, ale po przeczytaniu książki, okazało się, że wiedziałam niewiele. 
Hanka Ordonówna to kobieta, która swoje marzenia zamieniła w rzeczywistość. Zaczynała jako girls w kabaretach przedwojennej Warszawy, a skończyła jako wielka gwiazda teatru i kina. Ze skromnej dziewczyny z kompleksami, stała się kobietą podziwianą, naśladowaną i wzbudzającą zazdrość. Jej życie pełne było uniesień, ale i chwil słabości. Pragnienie bycia podziwianą, poszukiwanie miłości, romanse, ale także borykanie się z chorobą oraz zawierucha wojenna to bardzo wielki skrót jej życia. 

Dużą zaletą opowieści jest to, że oprócz głównej bohaterki poznajemy także inne postacie ze świata artystycznego tamtego okresu m.in. Zulę Pogorzelską, Juliana Tuwima, Eugeniusza Bodo i wielu wielu innych, a także klimat ówczesnej Warszawy. To zdecydowanie wzbogaca i poszerza obraz tamtej rzeczywistości. 





Hanka Ordonówna to niebanalna postać, pełna skrajności i wzbudzająca wiele emocji także w czytelniku. Momentami zastanawiałam się: cóż to za kobieta!  
Jest jednak, jedno male "ale". Otóż na początku nie mogłam się wczytać w tę opowieść. Nie szło mi zupełnie. Odłożyłam na kilka dni i potem już było łatwiej. No cóż, czasami tak się zdarza. 

Hanka. Pierwsza powieść o Ordonównie to książka o mierzeniu się z marzeniami i życiem, dążeniu do wyznaczonego celu oraz oddaniu się miłości. 


"Miłość ci wszystko wybaczy
Bo miłość, mój miły, to ja ...."




Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.








"Hanka. Pierwsza opowieść o Ordonównie", Katarzyna Droga, Wydawnictwo Znak Literanova, 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Mariusz Zielke, Artur Nowak - Zło

Mariusz Zielke, Artur Nowak - Zło

Zło Mariusza Zielke i Artura Nowaka to książka wydana przez Wydawnictwo Od deski do deski i druga z serii Zbrodnia Nie/Doskonała. Autorzy stanowią silny duet: były dziennikarz śledczy teraz pisarz oraz adwokat od spraw karnych i publicysta. Można się więc spodziewać po wspólnej książce mocnych wrażeń. Czy na pewno? 


Do małej miejscowości z Warszawy wraz z rodziną przenosi się adwokat Tomasz Mauer. Chciał on odpocząć od zgiełku wielkiego miasta i wreszcie nacieszyć się rodziną. Jednak małe miejscowości mają to do siebie, że każdy wie wszystko o każdym i bardzo łatwo jest wplatać się w różne zależności i układy. Tak dzieje się również z Tomaszem. Biznesmen Szymura, który trzęsie całym miasteczkiem zaczyna wciągać go w swoje ciemne sprawy. 

Autorzy napisali świetną książkę. Pokazują jak wiele zła może gromadzić się w człowieku oraz jak można być przesiąkniętym nienawiścią w dążeniu do osiągnięcia własnych celów, niszcząc przy tym innych. 
Książka wciągnęła mnie momentalnie, wessała mnie wręcz, przeczytałam ją za jednym posiedzeniem, czytając do późnej nocy. Bałam się i byłam w ciągłym napięciu. Tego właśnie oczekuję od dobrego, mrocznego kryminału. 






Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Od deski do deski.









"Zło", Mariusz Zielke, Artur Nowak, Wydawnictwo Od deski do deski, 2019 r., egzemplarz recenzencki;
Caroline Mitchell - Milcząca ofiara

Caroline Mitchell - Milcząca ofiara

Mroczne rodzinne tajemnice to coś co lubię! Zapowiedź Milczącej ofiary Caroline Mitchell sprawiła, że musiałam ją przeczytać. 




Główna bohaterka Emma ma poukładane życie, kochającego męża, synka oraz siostrę, z którą prowadzi salon sukien ślubnych. Mieszka w domu rodzinnym, który skrywa jej mroczny sekret - pochowane zwłoki nękającego ją w czasach szkolnych nauczyciela. Jej mąż Alex nie lubi tego domu i wyspy, która jest odcięta od świata podczas przypływu. Gdy dostaje awans nadarza się okazja, aby się przeprowadzić. Tylko co ze zwłokami? Ta świadomość paraliżuje Emmę, która udaje się do miejsca ich zakopania. Tam okazuje się, że ich nie ma. I wtedy wszystko się zaczyna ..... 

Całość książki podzielona jest na rozdziały, w których poznajemy historię z perspektyw bohaterów. Pozwala to czytelnikowi na wnikliwe śledzenie tego co się dzieje. A dzieje się bardzo dużo! Przez cały czas czytałam z niepokojem i strachem. Zastanawiałam się co jeszcze autorka mi zaserwuje. To są właśnie cechy dobrze napisanej książki, po której przeczytaniu czytelnik bierze głęboki oddech. 

Autorka stworzyła sieć niedomówień, tajemnic, które co rusz zaskakują czytelnika. Świetnie skonstruowana fabuła, wyraziści bohaterowie składają się na świetny thriller psychologiczny. Właśnie tak. Według mojej oceny Milcząca ofiara w pełni zasługuje na to miano. 

Warto przeczytać! 





Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. 











"Milcząca ofiara", Caroline Mitchell, tłumaczenie Ewa Wojtczak, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2019 r., egzemplarz recenzencki;




Katarzyna Archimowicz - Dwie twarze Ioany

Katarzyna Archimowicz - Dwie twarze Ioany

Z niecierpliwością czekałam na książkę Katarzyny Archimowicz Dwie twarze Ioany. Poprzednia Nadwiślańskie serca podobała mi się i byłam ciekawa jaką historię autorka stworzy tym razem. 




Tytułowa Ioana to młoda dziewczyna, mieszkająca z babcią w  przepięknej nadmorskiej miejscowości Vadu w Rumunii. Radzi sobie na miarę swoich możliwości, ale klimat małych miasteczek i trudność w zdobywaniu środków do życia sprawia, że żyje jej się tam ciężko. Ukochana babcia Aniela to Polka, która bardzo tęskni za swoją ojczyzną. Trochę idealizuje Polskę i w opowieściach ciągle wraca do czasów w niej spędzonych. Ioana słucha tych historii i gdy w jej życiu nie dzieje się dobrze, postanawia wyjechać do kraju, który tak ukochała babcia. 

Podróż i pobyt w Polsce nie jest dla Ioany usłany różami. Boryka się z wieloma problemami i nieuczciwością ludzi spotykanych na swej drodze. Nie spodziewała się w jaki sposób przyjdzie jej zabiegać o pracę oraz w jakich miejscach będzie spać. Jednak Ioana to kobieta odważna, wytrzymała, ambitna, pracowita i jak każdy potrzebująca zrozumienia i miłości. Czy życie pokaże jej także jasną stronę? 

Autorka posiada dar pisania w sposób prosty, zrozumiały i niezwykle wciągający. Czytelnik "wchodzi" w opowieść jak nóż w masło i siedzi w niej do ostatniej kropki. Ja tę prawie pięćsetstronicową książkę przeczytałam w jeden wieczór. Momentami oczywiście spodziewałam się co się wydarzy, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. 

Książka pokazuje, że uczciwością, ciężką pracą i pozostaniem wiernym swoim zasadom dojdziemy do celu. 
Bardzo polecam!!! 





Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Black Publishing.








"Dwie twarze Ioany", Katarzyna Archimowicz, Wydawnictwo Black Publishing, 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Kathleen Barber - Czy już zasnęłaś? PRZEDPREMIEROWO

Kathleen Barber - Czy już zasnęłaś? PRZEDPREMIEROWO

Twój koszmar zacznie się kiedy się obudzisz brzmi zapowiedź na okładce Czy już zasnęłaś? Kathleen Barber. Kolejna głosi, że wkrótce pojawi się serial na podstawie książki, a także że jest to lektura obowiązkowa dla czytelniczek Wielkich kłamstewek i Ostrych przedmiotów. Dużo rekomendacji i zachęcających zdań, tylko czy zawartość za tym podąża? 



Josie to młoda dziewczyna, która ma przy boku kochającego mężczyznę, ale zostawiona w tyle przeszłość nagle zaczyna ją doganiać i to w sposób, którego się w ogóle nie spodziewała. Pewna dziennikarka nagrywa podcasty o tym co spotkało rodzinę Josie. Otóż jej ojciec został zamordowany, a zabójcą okazał się młody chłopak, który odbywa karę w więzieniu. Jednak dziennikarka podważa tę tezę i próbuje rozwikłać zagadkę od początku. 

Cały, pieczołowicie układany od nowa świat Josie, rozsypuje się jak zamek z kart. Musi stawić czoło kolejnym wydarzeniom, jak również spotkać się z siostrą, której nienawidzi. Kolejne podcasty odsłaniają skrywane tajemnice, wywołują wątpliwości i wzbudzają podejrzenia ...



Książkę czytało mi się całkiem przyjemnie. Pochłonęłam ją w jedno popołudnie. Autorka ciekawie ujęła temat, pokazując jak działają media i jak wielki wpływ mają one na opinię publiczną. Nie jest to książka mrożąca krew w żyłach, ale interesująca. 
Jestem również ciekawa serialu. Oglądałam Wielkie kłamstewka, które mnie zachwyciły, a Ostre przedmioty przeraziły. Jak będzie z Czy już zasnęłaś? Dam znać! 





Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova. 










"Czy już zasnęłaś?", Kathleen Barber, tłumaczenie Mateusz Borowski, Wydawnictwo Znak Literanova, 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Ewa Nowak - Dzień wszystkiego

Ewa Nowak - Dzień wszystkiego

Ewa Nowak to autorka felietonów, opowiadań oraz książek dla dzieci i młodzieży. Najnowsza powieść Dzień wszystkiego ukazała się nakładem Wydawnictwa Egmont. Ja dawno temu zaczytywałam się w serii Miętowej, a ostatnio moja córka czytała Pajączka na rowerze. Cieszy mnie to bardzo! 


Tym razem autorka poruszyła temat wykorzystywania zwierząt w cyrku. Przedstawiła losy małej małpki kapucynki, która została wyrwana ze swojego środowiska naturalnego - lasu równikowego i musiała zabawiać ludzi podczas występów na arenie cyrkowej. "Opiekunowie", którzy powinni zajmować się zwierzętami jak najlepiej, często je bili, nie dokarmiali i dręczyli fizycznie. Czytając o tym okrucieństwie zdajemy sobie sprawę, że cyrk to rozrywka często okupiona cierpieniem zwierząt. 

Pewnego razu po występie, wycieńczona i udręczona małpka, doznając bólu fizycznego, ugryzła w rękę dziewczynę, która ją pogłaskała. Wtedy zaczął się koszmar, zarówno dla małpki ja i dla dziewczyny. Media wietrząc sensację, publikowały artykuły o niebywałym zachowaniu małpki. Natomiast dziewczyna - Maja nie rozumiejąc co się tak naprawdę wydarzyło, zaczęła odczuwać strach - wręcz fobię przed zwierzętami. 

Wracając do szkoły po rekonwalescencji Maja zauważa, że jej przyjaciele odsuwają się od niej, a cała społeczność szkolna, wytyka ją palcami. Kompletnie nie wiedząc o co chodzi, zamyka się w sobie. Wtem poznaje szaloną i nie zawracającą sobie głowy tym o myślą o niej inni - Zuri, która wciąga Maję w zupełnie inny świat. Świat miłości do zwierząt i ludzi. Dziewczyny próbują dowiedzieć się, co dzieje się z biedną małpką z cyrku i wpadają w wir przygód. 



Opowieść skierowana jest do młodzieży, ale ja zatraciłam się w niej całkowicie. Czytałam z wielkim zainteresowaniem i ciekawością jak zakończy się cała ta historia. Empatia, wrażliwość, prawda, szacunek, przyjaźń, autentyczność to słowa klucze tej książki. 

Warto sięgnąć po tę książkę samemu, jak również dać do przeczytania nastolatkom. 


Moja Lena z Panią Ewą podczas Warszawskich Targów Książki w 2016 roku. 





Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Egmont.








"Dzień wszystkiego", Ewa Nowak, Wydawnictwo Egmont, 2019 r., egzemplarz recenzencki;






Copyright © 2016 Żyję bo czytam , Blogger