Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kryminał. Pokaż wszystkie posty
Anna Potyra - Potwory

Anna Potyra - Potwory

Poprzednia książka Anny Potyry - Pchła bardzo mi się podobała i czekałam na kolejną pozycję. 


Akcja tym razem także toczy się w Warszawie gdzie w Lesie Bemowskim dochodzi do brutalnego zabójstwa Magdaleny Rosińskiej znanej śpiewaczki operowej. Śledztwo rusza, ale komisarz Adam Lorenz zostaje od niego odsunięty ze względu na oskarżenie o pobicie, a zastępuje go aspirant Mateusz Corsetti wraz z profilerką Iza Rawską. 

Oprócz głównego śledztwa i rozwiązania zagadki śmierci śpiewaczki toczy się jeszcze inna sprawa, prywatna Lorenza, który walczy z demonami i próbuje dowieść jakich czynów dopuścił się jego sąsiad. 


Prawdziwi bohaterowie, ich problemy, słabości, przeszłość, która powraca sprawiają, że książkę czyta się z zaciekawieniem. Akcja toczy się dynamicznie i nie pozwala czytelnikowi na chwilę oddechu. 

Autorka napisała bardzo dobry kryminał gdzie cały czas pojawiają się niewiadome, nic nie jest oczywiste, a jeśli już się tak czytelnikowi wydaje to okazuje się, że był w wielkim błędzie. 

Przekazem tej książki jest to, że nasze dzieciństwo odgrywa bardzo ważna rolę w ukształtowaniu człowieka i jego dalszego życia. Traumatyczne przeżycia, cierpienie, brak miłości przekładają się często na problemy w życiu dorosłym. 


Bardzo polecam Potwory jak i poprzednią książkę Pchłę



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.






"Potwory", Anna Potyra, Wydawnictwo Zysk - S-ka, 2020 r., egzemplarz recenzencki;







Adrian Bednarek - Obsesja

Adrian Bednarek - Obsesja

Obsesja to drugi tom cyklu o Oskarze Blajerze, Adriana Bednarka. Autor nie pozwolił czytelnikom zbyt długo czekać na kolejną książkę, co oczywiście pochwalam. 



Oskar żyje, ale tak jakby nie żył, po stracie ukochanej. Odniósł sukces literacki, ale jego codzienność go przytłacza. Wszystkie myśli, uczucia, emocje krążą wokół Luizy. Staje się to właśnie jego obsesją. Ponadto wychodząc z kliniki psychiatrycznej  podpisał cyrograf na spotkania terapeutyczne z Martą Makuch, która cały czas chce mieć oko na tak ciekawy medycznie przypadek. 

Autor tym razem zaserwował nam cały wachlarz obsesji bohaterów. Nie tylko tej Oskara do Luizy. Nadal jest niebezpiecznie, mrocznie, brutalnie. Dotychczas Oskar gonił za zwyrodnialcami, najpierw zabójcy matki, a potem młodych dziewczyn. Teraz sam staje po drugiej stronie. Nic więcej nie napiszę, aby nie spojlerować. Trzeba samemu przeczytać. 

Książkę czyta się dobrze, aczkolwiek cały czas nie opuszcza mnie wrażenie, że jest taka nierealna i naciągana. Jednak autor swym magnetyzmem i złem przyciąga czytelnika bardzo mocno. 



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.






"Obsesja", Adrian Bednarek, Wydawnictwo Novae Res, 2020 r., egzemplarz recenzencki;
Aurelia Blancard - Uściski

Aurelia Blancard - Uściski

Opis na okładce książki Uściski Aurelii Blancard mnie zainteresował i postanowiłam ją przeczytać. Autorka to Polka, tłumaczka, kulturoznawca, która właśnie tym kryminałem debiutuje na rynku wydawniczym. 


Lidia mieszka wraz z mężem we francuskim miasteczku i jej życie nie jest takie do końca jak by tego pragnęła. Pracuje jako tłumaczka, spędzając godziny nad instrukcjami obsługi różnych urządzeń czy inny nudnych tłumaczeniach. Co niedzielę spędza czas na obiedzie u teściów skąd wraca pokłócona z mężem. Marzenia o domku i życiu na wyższym poziomie są cały czas niestety w sferze marzeń. 

Czasami policja zwraca się do Lidii z prośbą o tłumaczenie. Tak jest i tym razem. Młoda dziewczyna popełniła samobójstwo i zostawiła list. Lidia po przetłumaczeniu ma uczucie, że ten list jest dziwny i ma jakieś drugie dno. Gdy zostaje poproszona o bycie tłumaczem podczas rozmowy z siostrą samobójczyni, jej życie się zmienia. Wkracza w dotąd nieznany jej świat, w którym giną młode dziewczyny, które przyjechały w poszukiwaniu lepszego życia. 

Ten kryminał nie jest mroczny, akcja toczy się powoli nabierając tempa pod koniec. Zakończenie to najmocniejsza strona tej książki. Momentami główna bohaterka mnie irytowała, a cała ta historia także, ale czytałam dalej.  Dla tych, którzy lubią kryminały z wątkiem obyczajowym, takie niespieszne, to lektura dla nich. 



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.







"Uściski", Aurelia Blancard, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2020 r., egzemplarz recenzencki;


Izabela Janiszewska - Wrzask

Izabela Janiszewska - Wrzask

Debiut Izabeli Janiszewskiej Wrzask przeszedł w zachwytach w strefie blogowej, postanowiłam więc sama się przekonać. 
Książka towarzyszyła mi podczas powrotu z długiego czerwcowego weekendu, przeczytałam ją w kilka godzin jadąc autem. Nie ukrywam, że to był czas mile spędzony. 



Zabójstwo młodej dziewczyny sprawia, że niezależnie policjant Bruno Wilczyński i reporterka Larysa Luboń zaczynają się nim interesować. Każde zupełnie z innego powodu, chce dopaść mordercę, choć nie jest to łatwe zadanie. Dlaczego? Ponieważ przeszłość bohaterów zaczyna ich doganiać przeszkadzając w rozwiązaniu zagadki. Nie da się o niej zapomnieć, schować tylko trzeba się z nią zmierzyć. 

Ta książka ma jedną wielką zaletę. Są nią właśnie Bruno i Larysa. Wykreowani na buńczucznych, pewnych siebie, nie cofających się przed niczym ludzi. I jeszcze ich poczucie humoru z celnymi ripostami, to dopiero uczta dla czytelnika. 
Książka porusza także bardzo ważny temat przemocy i sponsoringu oraz dominacji mężczyzn. 


Wrzask czytało mi się szybko i z dużym zainteresowaniem. Niewątpliwie Izabela Janiszewska zadebiutowała świetną pozycją i ja z niecierpliwością czekam na kolejną odsłonę. 



"Wrzask", Izabela Janiszewska, Wydawnictwo Czwarta Strona, 2020 r., zakup własny; 
Agnieszka Płoszaj - Bigamista

Agnieszka Płoszaj - Bigamista

Agnieszka Płoszaj kazała swoim czytelnikom trochę poczekać na kolejną książkę z policjantami Jakubem Karskim i Tomaszem Mielczarkiem w rolach głównych. Na szczęście można jej to wybaczyć, choćby z tego powodu, że Bigamista liczy ponad sześćset stron ;-) 



Nadal akcja toczy się w Łodzi i nawiązuje do poprzednich powieści kryminalno - obyczajowych autorki: Czarodziejki i Ogrodnika. Tym razem ofiarą pada młody, wysportowany mężczyzna, który zginął zwyczajnie, a jednak okazuje się, że nie do końca. Autorka oprócz tego śledztwa prowadzi jeszcze inne wątki. Kontynuuje historię losów rodziny Julii Bronickiej, oraz jej relację z Mielczarkiem, przyznam, że byłam go bardzo ciekawa. U Karskiego też się dzieje, więc policjanci mają sporo na głowie. Ponadto poznajemy starsze panie działające w stowarzyszeniu Babuszki, gdzie wspierają się i pomagają odnaleźć chęć do życia na emeryturze. Jest jeszcze jeden wątek, z przeszłości opowiadający historię Eleny i Bogusa z czasów II wojny światowej. 

Jak łatwo się domyśleć, wszystkie wątki zostają poprzeplatane i połączone, ale w sposób zaskakujący czytelnika. Pomimo tylu wątków książkę czyta się świetnie, bez zagubienia i rozkojarzenia. Ja byłam pogrążona wręcz w lekturze, przeczytam ją bowiem w dwa dni. Jest to pozycja, którą warto przeczytać, szczególnie jeśli gustuje się w kryminałach z wątkiem obyczajowym, gdzie bohaterowie i ich życie to znaczna część opowieści. 

Polecam, a jakże :-)




Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res. 








"Bigamista", Agnieszka Płoszaj, Wydawnictwo Novae Res. 2020 r., egzemplarz recenzencki;



Caroline Mitchell - Prawda i kłamstwa

Caroline Mitchell - Prawda i kłamstwa

Rodzice mają bardzo duży wpływ na życie swoich dzieci. Amy Winter miała to nieszczęście, że urodziła się w rodzinie morderców. Trudno to sobie wręcz wyobrazić, ale jako mała dziewczynka była świadkiem morderstw, na szczęście nie rozumiała dokładnie co się dzieje. Jednak przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć ... 



Dorosła Amy to policjantka, która zmaga się ze stratą przybranego ojca. Została bowiem adoptowana i otrzymała szansę na życie w kochającej rodzinie. Jej ojciec był policjantem i to on wsadził do więzienia biologicznych rodziców Amy, o czym ona nie miała pojęcia. Do czasu. Matka Amy postanowiła nawiązać więź z córką i wplątać ją w swoją niebezpieczną grę. 

Caroline Mitchell napisała kryminał, wciągający i angażujący czytelnika, który zastanawia się, co jeszcze się wydarzy. Autorka postawiła także na aspekt psychologiczny, który wzbogaca tę opowieść. Pokazuje jakie zło drzemie w człowieku i ile zakamarków ma ludzka psychika. 

Zapraszam do zapoznania się z moją opinia na temat poprzedniej książki autorki Milcząca ofiara 





Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. 






"Prawda i kłamstwa, Caroline Mitchell, Wydawnictwo Zysk i s-ka. 2020 r., egzemplarz recenzencki;




Shari Lapena - Ktoś kogo znamy

Shari Lapena - Ktoś kogo znamy

Może nie znasz swoich sąsiadów tak dobrze, jak ci się wydawało ... to hasło reklamujące nowy kryminał, bo zdecydowanie nie porywający thriller Shari Lapeny. 



Poprzednia książka autorki Niechciany gość podobała mi się dlatego sięgnęłam po kolejną. 
Małe amerykańskie miasteczko gdzie sąsiedzi znają się i spotykają na wspólnych przyjęciach. Łączą ich ploteczki, romanse i mnóstwo tajemnic, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. Stało się inaczej, a to za sprawą morderstwa jednej z mieszkanek. Czy rzeczywiście zabił ją mąż? A może właśnie ktoś z sąsiadów? Mieszkańców elektryzuje tajemniczy list, w którym okazuje się, że ktoś włamywał się do ich mieszkań i przeszukiwał komputery. Co z tego zatem wyniknie? 

Ktoś, kogo znamy to jak już wspomniałam nie thriller, ale całkiem fajny kryminał z wątkiem obyczajowym. Autorka pokazała jak wiele jesteśmy w stanie poświecić dla osoby, którą kochamy. Jak wielu ludzi kieruje się w życiu wygodnictwem i własnym komfortem oraz to, że tak naprawdę nie znamy osób z którymi żyjemy. 

Przyznam, że autorka mnie zmyliła, na usprawiedliwienie dodam, że kandydatów na mordercę było wielu ;-) 






Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. 





"Ktoś, kogo znamy", Shari Lapena, Wydawnictwo Zysk i s-ka. 2020 r., egzemplarz recenzencki;










Maciej Siembieda- Wotum PRZEDPREMIEROWO

Maciej Siembieda- Wotum PRZEDPREMIEROWO

Wiosna to pora roku na którą czekam z utęsknieniem. W tym czasie z niecierpliwością wypatruję także kolejnej książki Macieja Siembiedy. Jest to bowiem autor dla którego gotowa jestem do poświęceń - sami przyznacie, że czytanie książki na telefonie komórkowym, bo szkoda czasu kalibrować na czytnik - to poświecenie :-) 



Wotum to trzecia książka, w której śledztwo prowadzi prokurator  Instytutu Pamięci Narodowej - Jakub Kania. Zajmuje się sprawą związaną z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej z klasztoru Paulinów na Jasnej Górze. W trakcie śledztwa pojawiają się nowe niespodziewane fakty, które mogą zmienić kierunek kultu maryjnego w Polsce. Nic więcej nie zdradzę i gorąco zachęcam do przeczytania. 

Maciej Siembieda to autor, który nie zawodzi. Prowadzi czytelnika swoimi ścieżkami,  na których fikcja i rzeczywistość się przenikają. Urzeka, uzależnia stylem i językiem. Sprawia, że po przeczytaniu ostatnich słów, chce się jeszcze więcej.  

Panie Macieju podium nadal należy do pana :-) 


Bardzo zachęcam do przeczytania tej, jak i poprzednich książek. Moje recenzje znajdziecie tutaj:











Książka będzie miała swoją premierę w dniu 11 marca 2020 r.




Za przeczytanie książki dziękuję Autorowi i Wydawnictwu Agora. 






"Wotum", Maciej Siembieda, Wydawnictwo Agora, 2020 r., egzemplarz recenzencki;

Zdjęcie drugie pochodzi ze strony internetowej wydawnictwa http://wydawnictwoagora.pl/wotum-nowa-powiesc-sensacyjna-macieja-siembiedy
Anna Potyra - Pchła

Anna Potyra - Pchła

Anna Potyra w swoim debiucie kryminalnym Pchła nie wprowadziła w zasadzie nic nowego. Mamy bowiem policjanta z przeszłością i problemami, jest zbrodnia i profilerka, która ma pomóc w rozwiązaniu zagadki: kto zabił? Można by rzec standard pojawiający się w bardzo wielu książkach. Zatem czy jest coś co wyróżnia ten kryminał od innych? Czy warto go przeczytać? 


W Warszawie dochodzi do kilku zabójstw. Adam Lorenz i Iza Rawska próbują rozwikłać kto jest mordercą. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że zbrodnie te nic nie łączy. A jednak! Na miejscu przestępstwa ich autor pozostawia stare fotografie. 
I to jest właśnie klucz do sukcesu tej książki. Autorka świetnie połączyła wątki z przeszłości z teraźniejszością. Cała ta "wojenna" historia nadaje sensu i wyjątkowości. Ponadto postacie są bardzo dobrze skonstruowane, całość wzbudza ciekawość i chęć dotarcia do ostatniej linijki tekstu.  

Osobiście czytam dużo kryminałów i nie boję się sięgać po debiuty. Tym razem także mogę z czystym sumieniem napisać, że było warto. 
Czekam na kolejną książkę autorki. 




Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. 





"Pchła", Anna Potyra, Wydawnictwo Zysk i s-ka. 2019 r., egzemplarz recenzencki;



Jędrzej Pasierski - W imię natury

Jędrzej Pasierski - W imię natury

W imię natury to pierwsza książka autorstwa Jędrzeja Pasierskiego, którą przeczytałam. Polski kryminał z obyczajowym wątkiem czyli coś idealnego dla mnie. 




Główny bohater Mateusz Chabrowski pracuje we własnej fundacji zajmującej się ochroną środowiska. Praca ta przynosi mu zarówno pieniądze jak i satysfakcję. Ma piękną, uzdolnioną malarsko żonę oraz syna i córkę. Mogę śmiało napisać, że Mateusz reprezentuje moje pokolenie, które zmaga się z problemami zawodowymi, małżeńskimi i próbuje znaleźć wspólny język z dorastającymi dziećmi. Niestety pewnego dnia życie Mateusza i jego rodziny zamienia się w niepewność, strach i odkrywanie wielkiej tajemnicy. Wszystko zaczęło się dość niewinnie, od zdjęcia martwego mężczyzny, które otrzymał Mateusz. I co z mężczyzną ze zdjęcia ma wspólnego żona Mateusza, która nagle znika? Pytań bez odpowiedzi jest coraz więcej...

Autor skonstruował świetną fabułę. Przemyca w swojej książce także wiele problemów, które spotykają wielu z nas, na przykład próba porozumienia z córką, która ciągle wpatrzona jest w telefon komórkowy, czy pędem za pieniądzem, aby wystarczyło na spłatę kredytu. Ponadto główny bohater wzbudził moje zaufanie, współczułam mu i pragnęłam, aby całe to zamieszanie wyjaśniło się jak najszybciej. 




Książka mi się podobała, to dobry kryminał, który czytałam z przyjemnością. Sięgnę także po poprzednie i przyszłe książki autora. 






Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Czarne. 





"W imię natury", Jędrzej Pasierski, Wydawnictwo Czarne. 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Douglas Preston, Lincoln Child - Karmazynowy brzeg

Douglas Preston, Lincoln Child - Karmazynowy brzeg

Przyznaję się, że duet Preston & Child był mi wcześniej nie znany. Postanowiłam jednak skorzystać z okazji i przeczytać Karmazynowy brzeg


Aloysius Pendergast to nieprzeciętny i ekscentryczny agent FBI. Dla mnie stanowi połączenie Jamesa Bonda z  McGyverem. Elegancko ubrany, porusza się Rolls - Roycem z 1959 roku, a dzięki swojemu sprytowi i nowinkom technicznym potrafi wyjść z każdej opresji. 

Tym razem wraz z asystentką Constance Greene  prowadzi śledztwo w sprawie kradzieży kosztownej kolekcji win znanego rzeźbiarza. Wydawać by się mogło, że to zadanie będzie niezwykle łatwe. Nic bardziej mylnego. Aloysius i Constance natrafiają na złożoną zagadkę bowiem złodziej tylko przypadkowo pozbył się win. Dokonał zgoła czegoś bardziej mrocznego.

Autorzy stworzyli niezwykły klimat tego kryminału. Taki typowo angielski, ale z elementami nierealności, wręcz fantastyki. Na początku wydawało mi się to dziwne i czytałam z pewną dozą niepewności, ale po przeczytaniu całej książki stwierdziłam, że to było zamierzone i akurat w tym przypadku przeze mnie akceptowalne.  


Preston & Child zaserwowali czytelnikowi  zagadkę i śledztwo z otoczką magii, tajemnicy i nierealności. Wspomniałam już podobieństwo do Jamesa Bonda, McGyvera, dołożyłabym jeszcze Herkulesa Poirot i Sherlocka Holmesa. Iście niezwykłe połączenie! 




Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Agora. 






"Karmazynowy brzeg", Douglas Preston, Lincoln Child, tłumaczenie Robert P. Lipski, Wydawnictwo Agora 2019 r., egzemplarz recenzencki;

Melinda Leigh - Proś o wybaczenie

Melinda Leigh - Proś o wybaczenie

Proś o wybaczenie Melindy Leigh to książka, która okazała się nakładem Editioblack. Jest także zapowiedzią serii z Morgan Dane. 



Wspomniana Morgan Dane to główna bohaterka, która jest niezwykle silną kobietą. Przeżyła wielki dramat jakim była śmierć męża na misji w Iraku. Teraz wraz z dziadkiem wychowuje trzy córki. Żałoba, dzieci, dom przez dwa lata stały się całym jej życiem. Wreszcie nadszedł czas na zmiany. Megan wraca do pracy jako prokurator. Jednak śmierć Tess młodej dziewczyny, która opiekowała się dziećmi Megan sprawia, że ta postanawia rozwikłać zagadkę jej śmierci. Szczególnie, że policja i całe miasteczko znalazły już winnego - byłego chłopaka Tess, Nicka. Megan staje się obrońcą chłopaka i tym samym rezygnuje z poprzedniego stanowiska. 

Autorka pokazała w jaki sposób małe społeczności reagują w obliczu tragedii jaką jest zabójstwo. Koligacje między mieszkańcami, osobami sprawującymi władzę i tymi którzy dbają o ład i porządek. Wystawienie się przeciw wszystkim nie jest łatwe i powoduje pewne zagrożenie. Megan to uczyniła ponieważ chciała dojść do prawdy. Na szczęście miała na kogo liczyć. Prywatny detektyw  i przyjaciel Lance Kruger wspierał ją w śledztwie. I tu pojawia się nam wątek miłosny.  



Książka ujęła mnie wartko poprowadzoną akcją, wyrazistymi bohaterami, o których dowiadujemy się sporo, a także osadzeniem całości w małym miasteczku pełnym tajemnic i niedomówień. Styl, język i narracja sprawiły, że bardzo szybko i przyjemnie czytałam ten kryminał. Polecam i z niecierpliwością czekam na kolejne pozycje z tej serii! 

#morgandane 



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Editio. 





"Proś o wybaczenie", Melinda Leigh, tłumaczenie Olga Kwiecień, Wydawnictwo Editio 2019 r., egzemplarz recenzencki;










Wojciech Wójcik - Miałeś tam nie wracać

Wojciech Wójcik - Miałeś tam nie wracać

Poprzednia książka autora Jezioro pełne łez bardzo mi się podobała i ucieszyłam się, że autor napisał kolejną. Miałeś tam nie wracać to jak poprzednio pozycja dość obszerna, zawiera bowiem ponad sześćset stron. 



Hajnówka to miejscowość w której dorastał Adam.  Po skończeniu szkoły wyjechał i odciął się od swoich korzeni, ale teraz powraca - pożegnać tragicznie zmarłego przyjaciela Krzysztofa. Miał to być tylko przyjazd na pogrzeb, ale stało się inaczej. Zostaje i zaczyna zgłębiać przyczyny śmierci kolegi ponieważ ten przed śmiercią próbował się z nim skontaktować. Nie wszyscy są tym faktem zachwyceni, żona Adama nie chce aby pozostał w Hajnówce i próbuje go od tego odwieść. Jego rodzice również pragną aby wyjechał, a dodatkowo coś ukrywają. Wokół Adama narasta coraz więcej niedomówień i tajemnic, które pragnie rozwikłać. 

Autor ma tendencję to rozpisywania się, ale nie nudzi czytelnika. Akcję prowadzi dynamicznie z wieloma wątkami, które się zazębiają i utrzymują zaciekawienie. Duży plus za odzwierciedlenie atmosfery małego miasteczka, w którym tajemnic bronią sami mieszkańcy. 

Miałeś tam nie wracać to wielowątkowy kryminał obyczajowy osadzony w polskiej małomiasteczkowej rzeczywistości. Polecam! 









Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. 





"Miałeś tam nie wracać", Wojciech Wójcik, Wydawnictwo Zysk i S-ka 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Artur Kawka - Niebezpieczne sąsiedztwo

Artur Kawka - Niebezpieczne sąsiedztwo

Bardzo wielu autorów próbuje swoich sił na rynku wydawniczym z mniejszym bądź większym skutkiem. Artur Kawka to debiutant, który proponuje nam historię kryminalno - sensacyjną z polityką i wojskiem w tle. 




Arek Zgoda to detektyw, który otrzymuje zadanie wyjaśnienia śmierci pewnego policjanta, który wpadł na trop podejrzanych zaginięć młodych dziewczyn. W te zniknięcia zamieszany jest miejscowy bogacz i jego chłopcy. W ogóle tych podejrzanych interesów jest wiele więcej i nawet zahaczamy o Brukselę. Autor połączył sensację z political fiction wplątując bardzo aktualne problemy światowe np. lobbowanie energetyczne. 




W książce bardzo dużo się dzieje. Akcja jest dynamiczna i wielowątkowa. Momentami czytelnik zaskoczony jest tym co czyta, bo jest dużo dygresji, które potem układają się w całość. Wydaje mi się, że męskiej grupie czytelników spodobają się szczegóły wojskowe. 

Czytało mi się przyjemnie i z zaciekawieniem. Dobry debiut, który sprawia, że czekam na kolejną opowieść autora.





Za przeczytanie książki dziękuję Autorowi. 




"Niebezpieczne sąsiedztwo", Artur Kawka, Wydawnictwo Poligraf, 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Anna Bichalska - Znak kukułki

Anna Bichalska - Znak kukułki

Znak kukułki Anny Bichalskiej zaintrygował mnie mrocznością okładki jak i zapowiedzi. Dużo tajemnic, lęków i szukania własnej tożsamości. Co z tego wynikło? 




Alina - główna bohaterka tak naprawdę nie wie kim jest. Została znaleziona na skraju lasu i adoptowana. Jej przybrany ojciec był dziennikarzem i próbował rozwiązać zagadkę tajemniczych zaginięć dzieci. Po jego śmierci Alina otrzymała list i dokumenty, które sprawiły, że postanowiła kontynuować dzieło ojca. 

Książka rzeczywiście jest mroczna i dla mnie dziwna. Może to nie zbyt odpowiednie słowo, ale tak czuję. Męczyłam się czytając, początek był zdecydowanie dla mnie najtrudniejszy. Potem już lepiej, ale ta opowieść mnie nie porwała. Spodziewałam się kryminału ukierunkowanego na zagadkę - śledztwo - rozwiązanie. To niestety rzutowało na mój odbiór tej historii.

Alina balansuje na granicy snu i jawy trzeba się bardzo wczytywać, aby zrozumieć co tak naprawdę się dzieje. Dodatkowo występują zjawiska paranormalne, za którymi nie przepadam. 




Absolutnie nie krytykuję tej książki, piszę swoje odczucia i wiem, że niekoniecznie jest to tematyka, która mnie interesuje. Zachęcam do przeczytania i wyrobienia sobie własnego zdania. 







Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. 




"Znak kukułki", Anna Bichalska, Wydawnictwo Zysk i S-ka 2019 r., egzemplarz recenzencki;




Copyright © 2016 Żyję bo czytam , Blogger