Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Thriller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Thriller. Pokaż wszystkie posty
Adrian Bednarek - Inspiracja

Adrian Bednarek - Inspiracja

Adrian Bednarek to autor, który ma już grono swoich czytelników. Słynie z mrocznych i drastycznych książek z gatunku thrillerów psychologicznych. Czytałam kilka pozycji autora i chętnie sięgam po kolejne. Najnowsza książka to Inspiracja, która jest początkiem trylogii. 


Oskar Blajer to młody mężczyzna, który w tragicznych okolicznościach stracił matkę, co mocno odbija się zarówno na jego życiu jak i życiu ojca. Próbuje poradzić sobie ze swoimi demonami, pisząc opowiadania kryminalne. W jego miasteczku dochodzi do morderstw młodych dziewcząt co sprawia, że Oskar zaczyna się nimi interesować, wtedy też poznaje Luizę i jej rodzinę. Nim się spostrzeże ta znajomość sprawi, że jego życie wywróci się do góry nogami. 

Autor stworzył pogmatwanych bohaterów. Jest brutalnie, ostro i nieprzewidywalnie choć momentami mało realnie. Zwroty akcji nie pozwalają czytelnikowi na odgadnięcie finału opowieści. Na początku trochę mnie irytowała fabuła, ale później się mocno wkręciłam. No cóż Bednarek potrafi zaczarować czytelnika i sprawić, że czyta się jego książki z zapartym tchem. 

Inspiracja to kolejna mocna książka przyprawiająca czytelnika o dreszcze. Pokazuje jakie zło może być ukryte w człowieku oraz jak wielki wpływ na nasze życie ma dzieciństwo i rodzina. Autor pokazuje wynaturzenia, okrucieństwo i ciemną stronę po której nigdy nie chcielibyśmy się znaleźć. 



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.






"Inspiracja", Adrian Bednarek, Wydawnictwo Novae Res, 2020 r., egzemplarz recenzencki;
Caroline Mitchell - Milcząca ofiara

Caroline Mitchell - Milcząca ofiara

Mroczne rodzinne tajemnice to coś co lubię! Zapowiedź Milczącej ofiary Caroline Mitchell sprawiła, że musiałam ją przeczytać. 




Główna bohaterka Emma ma poukładane życie, kochającego męża, synka oraz siostrę, z którą prowadzi salon sukien ślubnych. Mieszka w domu rodzinnym, który skrywa jej mroczny sekret - pochowane zwłoki nękającego ją w czasach szkolnych nauczyciela. Jej mąż Alex nie lubi tego domu i wyspy, która jest odcięta od świata podczas przypływu. Gdy dostaje awans nadarza się okazja, aby się przeprowadzić. Tylko co ze zwłokami? Ta świadomość paraliżuje Emmę, która udaje się do miejsca ich zakopania. Tam okazuje się, że ich nie ma. I wtedy wszystko się zaczyna ..... 

Całość książki podzielona jest na rozdziały, w których poznajemy historię z perspektyw bohaterów. Pozwala to czytelnikowi na wnikliwe śledzenie tego co się dzieje. A dzieje się bardzo dużo! Przez cały czas czytałam z niepokojem i strachem. Zastanawiałam się co jeszcze autorka mi zaserwuje. To są właśnie cechy dobrze napisanej książki, po której przeczytaniu czytelnik bierze głęboki oddech. 

Autorka stworzyła sieć niedomówień, tajemnic, które co rusz zaskakują czytelnika. Świetnie skonstruowana fabuła, wyraziści bohaterowie składają się na świetny thriller psychologiczny. Właśnie tak. Według mojej oceny Milcząca ofiara w pełni zasługuje na to miano. 

Warto przeczytać! 





Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. 











"Milcząca ofiara", Caroline Mitchell, tłumaczenie Ewa Wojtczak, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2019 r., egzemplarz recenzencki;




Kathleen Barber - Czy już zasnęłaś? PRZEDPREMIEROWO

Kathleen Barber - Czy już zasnęłaś? PRZEDPREMIEROWO

Twój koszmar zacznie się kiedy się obudzisz brzmi zapowiedź na okładce Czy już zasnęłaś? Kathleen Barber. Kolejna głosi, że wkrótce pojawi się serial na podstawie książki, a także że jest to lektura obowiązkowa dla czytelniczek Wielkich kłamstewek i Ostrych przedmiotów. Dużo rekomendacji i zachęcających zdań, tylko czy zawartość za tym podąża? 



Josie to młoda dziewczyna, która ma przy boku kochającego mężczyznę, ale zostawiona w tyle przeszłość nagle zaczyna ją doganiać i to w sposób, którego się w ogóle nie spodziewała. Pewna dziennikarka nagrywa podcasty o tym co spotkało rodzinę Josie. Otóż jej ojciec został zamordowany, a zabójcą okazał się młody chłopak, który odbywa karę w więzieniu. Jednak dziennikarka podważa tę tezę i próbuje rozwikłać zagadkę od początku. 

Cały, pieczołowicie układany od nowa świat Josie, rozsypuje się jak zamek z kart. Musi stawić czoło kolejnym wydarzeniom, jak również spotkać się z siostrą, której nienawidzi. Kolejne podcasty odsłaniają skrywane tajemnice, wywołują wątpliwości i wzbudzają podejrzenia ...



Książkę czytało mi się całkiem przyjemnie. Pochłonęłam ją w jedno popołudnie. Autorka ciekawie ujęła temat, pokazując jak działają media i jak wielki wpływ mają one na opinię publiczną. Nie jest to książka mrożąca krew w żyłach, ale interesująca. 
Jestem również ciekawa serialu. Oglądałam Wielkie kłamstewka, które mnie zachwyciły, a Ostre przedmioty przeraziły. Jak będzie z Czy już zasnęłaś? Dam znać! 





Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova. 










"Czy już zasnęłaś?", Kathleen Barber, tłumaczenie Mateusz Borowski, Wydawnictwo Znak Literanova, 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Adrian Bednarek - Skazany na zło

Adrian Bednarek - Skazany na zło

Przez cały rok kupuję książki, ale najwięcej przywożę z targów książki. Na tych w Krakowie jak już wcześniej pisałam, skupiłam się na książkach i autorach, których jeszcze nie czytałam/znałam. Tak trafiłam na Adriana Bednarka i jego Skazanego na zło. Mając chwilę wolnego podczas ferii z chęcią przeczytałam tę pozycję, zmniejszając co nie co mój stos hańby :-)



Wiktor Hauke to mężczyzna przed trzydziestką, mający żonę, wspólnika i przeszłość alkoholową. I jeszcze kochankę. Taki życiowy pakiet. Pewnego dnia jego życie wywraca się o sto osiemdziesiąt stopni. W zasadzie pod wpływem niespodziewanego dla bohatera, ale ukartowanego wcześniej, zdarzenia. Decyzja Wiktora rozpoczyna pewną grę, która jest sterowana przez Reżysera - tak bowiem nazywa się człowiek o psychopatycznych skłonnościach. Książka zawiera sceny dosadne, przejmujące i zdecydowanie wciąga. Przeczytałam ją w jeden wieczór. Niby toczy się leniwie, ale paraliżuje czytelnika i sprawia, że nie można się oderwać. 

Takie lektury zawsze wywołują u mnie dreszcz niepokoju, czy coś takiego mogłoby się wydarzyć naprawdę? W zasadzie to pytanie kołatało mi się w głowie przez całą lekturę. Niezaprzeczalnie książka daje do myślenia i powoduje strach, przed tym, co tak naprawdę kryje się w człowieku. Czy dobrze znamy samych siebie? Czy też jedno wydarzenie, jedna decyzja, może spowodować, że ciemna strona zacznie nami władać? 

Podobno seria z Kubą Sobańskim jest jeszcze mocniejsza, więc nie pozostaje mi nic innego jak ją przeczytać!














"Skazany na zło", Adrian Bednarek, Wydawnictwo Novae Res, 2018 r., zakup własny;

D. B. John - Gwiazda Północy

D. B. John - Gwiazda Północy

Korea Północna to państwo o którym ciągle mało wiemy, a to co wiemy budzi nasz sprzeciw. To republika socjalistyczna gdzie rządzi twardą ręką Przewodniczący Partii Pracy Kim Dzong Un. D. B. John przedstawił - opierając się, co bardzo ważne na faktach - historię trzech osób, którzy podjęli walkę z reżimem. 



Mija ponad dwadzieścia lat od porwania na plaży w Korei Południowej Soo-min, a jej siostra bliźniaczka Jee-min nadal wierzy, że uda jej się jeszcze odnaleźć siostrę. Otrzymuje prezent od losu - współpracę z CIA i rozpoczyna nie łatwe i niebezpieczne poszukiwania. 
Pani Moon to starsza kobieta, która nie wierzy w propagandę swojego państwa i zmuszona przez los podejmuje się działalności handlowej. Na targowisku zdobywa zaufanie innych handlarzy, ale jej spryt i odwaga pozwolą jej na dużo więcej. 
Cho to młody pułkownik, którego kariera nabiera niebywałego tempa. Zostaje oddelegowany do negocjacji z wrogiem - USA i tam poznaje zupełnie inny świat. 

Przez całą książkę śledzimy losy tych trojga, na których duży wpływ i piętno wywarła przeszłość. Teraz odczuwają jej skutki i próbują odnaleźć się w nowej sytuacji. Każdemu przyświeca jasny cel, który chcą osiągnąć bez względu na wszystko. 

D.B. John stworzył opowieść porywającą, trzymającą w napięciu, którą czyta się z ogromną ciekawością, ale i trwogą. Trwogę tę wywołują opisy w jaki sposób władza w Korei Północnej działa i rozlicza się ze swoimi mieszkańcami. Głód, brud, straszenie, bicie, tortury, obozy pracy, laboratoria w których przeprowadza się eksperymenty na ludziach oraz szantaż bronią nuklearną. To wszystko znajdziemy w tej książce. 

Często zdarza się tak, że książka jest promowana jako thriller, ale czytając dochodzę do wniosku, że nawet jeśli, to słabym. W przypadku Gwiazdy Północy tak nie jest. Historia trzymała mnie w napięciu do samego końca. Bardzo mnie zafascynowała i nie mogłam się oderwać, aż do ostatniej linijki. 

Jest to bardzo dobra książka! 




Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. 





"Gwiazda Północy", D. B. John, tłumaczenie Tomasz Bieroń, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2018 r., egzemplarz recenzencki;
Mateusz Lemberg - Dom węży

Mateusz Lemberg - Dom węży

Chętnie czytam kryminały i thrillery, zarówno napisane przez kobiety jak i mężczyzn. Po przeczytaniu Domu węży Mateusza Lemberga nasunął mi się taki wniosek - mężczyźni piszą bardziej okrutnie i obrzydliwie. Momentami starałam się trzymać moją wyobraźnię na uwięzi, aby to co czytam nie zostało w mojej głowie na dłużej. Ale od początku. 




Alicja i Robert Wald to małżeństwo, które ma lokatora. Przemoc psychiczną. Wald jest byłym policjantem, który swoje demony wyładowuje na żonie. Ta pewnego dnia postanawia się uwolnić i pod pretekstem służbowego wyjazdu wprowadza plan ucieczki. Niestety przez zupełny - jak to w życiu - przypadek, wpada na drogę szaleńca, który nazywa się Uroboros*. Dostrzega on w niej doskonałą ofiarę. Zaczyna toczyć się walka na śmierć i życie. Alicja ucieka przed dewiantem, który chce ją dopaść, a także przed policją z mężem na czele.

Czytając wraz z Alicją uciekałam, bałam się i zastanawiam co jeszcze się wydarzy. Bo, że będzie się dużo i źle działo, byłam pewna. Autor poruszył wiele tematów, zaskakiwał, mylił tropy i sprawił, że od lektury nie można się oderwać, no chyba, że na moment, aby serce przestało zbyt szybko bić i wróciło do normalnego rytmu. 




Dom węży to książka, która wzbudza wiele emocji zarówno negatywnych jak i pozytywnych, pokazuje brutalny świat, w którym rządzą mężczyźni, a kobieta jest mało warta. Ta książka pozostawia po sobie strach. Od zawsze nie lubię węży, a po lekturze, o ile to możliwe, jeszcze bardziej. 

To co, przeczytacie?



*Uroboros jak podaje Wikipedia to staroegipski i grecki symbol przedstawiający węża z ogonem w pysku, który bez przerwy pożera samego siebie i odradza się z siebie.



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Od Deski Do Deski. 




"Dom węży", Mateusz Lemberg, Wydawnictwo Od Deski Do Deski, 2018 r., egzemplarz recenzencki;

Elisabeth Noreback - Powiedz, że jesteś moja

Elisabeth Noreback - Powiedz, że jesteś moja

Jak każda matka boję się sytuacji, że moje dziecko nagle znika. Dzieje się z nim coś, czego nie mogę objąć rozumem i nie wiem co mam robić i jak dalej żyć. To koszmar, koszmarów.
Tak w bardzo dużym skrócie przedstawia się fabuła książki Elisabeth Noreback - Powiedz, że jesteś moja. Jest to pozycja wydana przez Wydawnictwo Zyski i S-ka, licząca ponad pięćset stron. Czy zatem warto ją przeczytać? 




Stella to psychoterapeutka, żona Henrika i matka trzynastoletniego Mila. Wiedzie spokojne i dostatnie życie. Poznajemy ją w momencie gdy przeszłość ukryta na dnie serca i duszy, wydostaje się i obezwładnia od nowa. 
Isabelle Karlsson studiuje w Sztokholmie. Opuściła dom rodzinny, zostawiwszy matkę, która po śmierci ojca nie radzi sobie zbyt dobrze.  
Kerstin to matka Isabelle, która bardzo chce, żeby córka wróciła do domu i aby życie toczyło się jak dawniej.

Stopniowo poznajemy te trzy kobiety, które połączyła przeszłość. Z powodu smutku wywołanego śmiercią ojca, Isabelle trafia na terapię do Stelli. Ta widzi w niej, swoją córkę, która zaginęła ponad dwadzieścia lat temu. Bardzo mocno w to wierzy i pragnie za wszelką cenę rozwiązać tę zagadkę. Isabelle gubi się w relacjach z matką i przyjaciółmi, czuje, że coś w jej życiu nie jest takie jakie powinno. Stelli grunt pod nogami zaczyna się palić w wyniku rożnych nakładających się na siebie zdarzeń. 

Duży nacisk autorka położyła na uczucia związane z traumą utraty dziecka. Jak żyć dalej? Czy można kiedykolwiek o tym zapomnieć? Co zrobić gdy nikt nie wierzy w nasze przeczucia? Stella jest osamotniona w swoich przekonaniach, że jej córka żyje. Szuka na oślep, popełnia błędy i kieruje się instynktem, który być może ją zawodzi. Wiele pytań i wciąż brak odpowiedzi.  


Książka należy do gatunku thrillerów i w zasadzie rzeczywiście tak jest, tylko ja bym określiła, że tych takich mniej przejmujących. Akcja rozwija się powoli, czasami sprawiając, że czytelnik chciały już być dalej i trochę czuje się znudzony. Dopiero na końcu dzieje się więcej i intensywniej. Sama fabuła już została nie raz wykorzystana w literaturze, ale uważam, że ta książka zasługuje na przeczytanie. Może nie zmrozi nam krwi, ale poczujemy dreszczyk emocji.  





Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. 



"Powiedz, że jesteś moja", Elisabeth Noreback,  tłumaczenie Maciej Muszalski, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2018 r., egzemplarz recenzencki;



Maciej Siembieda - Miejsce i imię PRZEDPREMIEROWO

Maciej Siembieda - Miejsce i imię PRZEDPREMIEROWO

Z Jakubem Kanią spotykamy się ponownie w książce Macieja Siembiedy Miejsce i imię. Teraz ten były prokurator  IPN, poszukuje ukrytego grobu holenderskich Żydów,  zamordowanych w tajemniczych okolicznościach w obozie na Górze Św. Anny. Działa w porozumieniu z Jad Waszem - Instytutem Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu, do którego zgłosili się zleceniodawcy. 




W nowej powieści Maciej Siembieda przenosi czytelnika w holenderski świat diamentów. Akcja toczy się naprzemiennie w różnych miejscach, od Amsterdamu, przez Warszawę,  aż po Jerozolimę.
Fabuła jest bardzo dobrze skonstruowana i przejrzysta, pomimo wielu bohaterów i wątków. Czytelnik od pierwszych stron czuje się wciągnięty w akcję. Doceniam to, iż autor bardzo solidnie przygotował się do tej tematyki. Czułam się zaintrygowana nieznanym mi wcześniej tematem.  

Oprócz Jakuba Kani, kluczowym bohaterem jest niezwykle utalentowany geniusz w sztuce szlifowania diamentów -  Dawid Schwartzman. Poznajemy jego trudne, pełne przeciwności, ale i pozytywnych zwrotów akcji życie. Jego zadziwiające zdolności stały się niestety także jego przekleństwem. Diamenty bowiem to minerały, dzięki którym bardzo wielu ludzi chce się wzbogacić, niekoniecznie drogą uczciwości. Wzbudzają u niektórych najgorsze cechy, takie jak chciwość, pazerność i chęć zapanowania nad światem.  

Początkowo nic nie zapowiada, aby poszukiwanie grobów Żydów miało być jakoś szczególnie skomplikowane i niebezpieczne. Poznana (także w poprzedniej książce) Kasia - miłość Jakuba, ma przeczucia, iż to nie będzie jednak bułka z masłem.  To co działo się w obozie podczas drugiej wojny światowej w okolicach Góry Św. Anny,  interesuje zbyt wielu ludzi, którzy dla swoich korzyści chcą przechytrzyć się nawzajem. Śledztwo zatacza coraz większe kręgi, odkrywając raz za razem więcej tajemnic. 
Kania to nadal człowiek skrupulatny, pedantyczny i szukający prawdy do końca. Czytelnik ma świadomość, iż śledztwo zakończy się sukcesem, a finał zaskoczy. Właśnie samo zakończenie było dla mnie niespodzianką i cieszę się z tego. Lubię być wyprowadzona w pole przez autora.




Podsumowując, spójność, tematyka, research, dowcip oraz umiejętności pisarskie autora złożyły się na interesującą i intrygującą powieść, którą czyta się z przyjemnością. Maciej Siembieda kolejny raz skłania czytelnika do własnych poszukiwań i odkrywania  tajników z zakresu obróbki diamentów. 

Dla mnie bomba! Polecam wszystkim miłośnikom sensacji i thrillera, a także tym, którzy czytając chcą posiąść również nową wiedzę.


Książka będzie miała swoją premierę w dniu 14 marca 2018 r.







Za możliwość przeczytania dziękuję Autorowi i Wydawnictwu: 







"Miejsce i imię", Maciej Siembieda, Wydawnictwo Wielka Litera, 2018 r., egzemplarz recenzencki;

"Dziewczyna, która wróciła" - Susan Lewis

"Dziewczyna, która wróciła" - Susan Lewis

Ostatnio wiele książek, ma w tytule słowo "dziewczyna". Niektórzy są już zirytowani tym faktem, ja jakoś nieszczególnie. Wybierając książkę przeważnie staram się przeczytać jej opis, czasami sugeruję się okładką. "Dziewczyna, która wróciła" Susan Lewis, zainteresowała mnie właśnie opisem. Szczególnie określeniem "intrygujący thriller psychologiczny". Czy rzeczywiście był taki intrygujący? 


Małżeństwu Jules i Kian Bright po długich staraniach udało się zajść w ciążę i na świecie pojawiła się upragniona córka - Daisy. Okazała się niezwykle przebojową, utalentowaną, dobrze ułożoną dziewczynką i nastolatką, która chętnie pomagała innym i zjednywała wokół siebie ludzi. W dzieciństwie poznała Deana, z którym się zaprzyjaźniła, a jej rodzina stała się i jego rodziną.  

Sytuacja zaczyna się zmieniać, gdy Daisy jest szczęśliwą nastolatką, mającą przyjaciół i chłopaka Joe. Wtedy w miasteczku pojawia się  córka bogatego prawnika - Amelia Quentin. Bardzo stara się zaprzyjaźnić z Daisy, udaje jej się to, mimo nieprzychylności wszystkich wokół. Amelia wzbudza u ludzi niepokój i raczej negatywne odczucia. Daisy tego nie dostrzega, przez długi czas, dopiero, gdy Amelia próbuje jej odebrać Joego, dochodzi między nimi do ochłodzenia przyjaźni. Niestety tylko na pewien czas. 

W najmniej spodziewanym momencie, Amelia odzywa się i podstępem zwabia koleżankę do siebie.  W swój plan wciągnęła również Deana. W brutalny sposób zabija Daisy na oczach przyjaciela. Zaczynają się poszukiwania i oczekiwanie na odnalezienie Daisy. W końcu całe miasteczko dowiaduje się o tym, co wydarzyło się w stajni. Jules i Kain szaleją z rozpaczy, bólu i wściekłości, którą zaognia proces i wyrok. To Dean zostaje głównym winnym i trafia do więzienia na dziesięć lat, a Amelia dzięki protekcji ojca tylko na pięć. 

Te wydarzenia sprawiają, że rodzina zaczyna się rozpadać. Kian wyjeżdża ze swoja matką, Jules zostaje w miasteczku i przeprowadza się do mniejszego domu. Zaczyna nowe życie ze wspomnieniami i bólem. Los jednak postanawia jeszcze raz doświadczyć tę rodzinę. 




Dzięki wpływom ojca Amelia wychodzi z więzienia wcześniej i zamierza zamieszkać w miasteczku, mając Jules za sąsiadkę. Nikt się tego nie spodziewał i cały dramat zaczyna się od nowa, szczególnie, że Amelia robi wokół siebie dużo szumu i prowokuje Jules. 

"Do czego posunie się matka zdeterminowana, by pomścić śmierć córki?" 

Tego już nie zdradzę, przeczytajcie sami. 

No cóż, nie uznałabym tej książki za intrygujący thriller psychologiczny. Czyta się ją szybko, ala aż tak bardzo nie wciąga. Dużą część stanowią opisy przeszłości, widziane oczami Jules, np. jak poznała się z Kainem, co spowalnia całą powieść. Pomysł na fabułę był niezły, ale trochę schematyczny. Zakończenie - można było się spodziewać, że wkradnie się w nie element zaskoczenia. Najwięcej emocji wzbudza postać Amelii - wyrachowanej, zimnej, złej i mającej za nic drugiego człowieka. Pada nawet porównanie do laleczki Chucky. Daisy zaś, według mnie dla podkręcenia całości, została znowu zbyt wyidealizowana. Nie żałuję, że przeczytałam tę książkę, sami osądźcie czy i Wy po nią sięgniecie :-)  



Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:

 


"Dziewczyna, która wróciła", Susan Lewis, Wydawnictwo Kobiece, 2017 r., egzemplarz recenzencki;




"Belfer" - Katerina Diamond

"Belfer" - Katerina Diamond


Przyciągający tytuł i rekomendacja na okładce, skłoniły mnie do przeczytania debiutu Kateriny Diamond. „Belfer” to intrygujący kryminał/thriller z bardzo makabrycznymi fragmentami. Trup ściele się gęsto i w bardzo drastyczny sposób. Pamiętajmy jednak, że nic nie dzieje się bez przyczyny. 

Akcja toczy się w Wielkiej Brytanii, gdzie już w pierwszym rozdziale ginie dyrektor prestiżowej szkoły dla chłopców w Devon. Ginie poprzez powieszenie, które zostaje upozorowane na samobójstwo, a czytelnik już wie, że jest to zemsta za sprawki z przeszłości i zostaje wciągnięty w mroczną tajemnicę. 


Następnie poznajemy kolejnych bohaterów, parę policjantów po przejściach – Imogen Grey (przeniesiona z innej jednostki) i Adriana Milesa (zgubił kluczowe dowody przeciwko handlarzowi narkotyków), którzy pragną się wykazać, aby odkupić swoje winy. 

Pojawia się również postać Abbey Lucas, skromnej i niepozornej pracownicy Eden House Memorial Museum, zajmującej się wypchanymi zwierzętami. Do pomocy zostaje jej przydzielony doktorant Parker West. Na początku nie jest zadowolona z takiego obrotu sprawy, ponieważ stroni od ludzi. Przyczyna jest bardzo prosta – została okrutnie skrzywdzona, o czym dowiadujemy się w dalszej części historii. 
 
W kolejnych rozdziałach w coraz bardziej drastyczny sposób giną kolejni mężczyźni i policja już wie, że to sprawka jednej osoby. Imogen i Adrian zostają odsunięci od śledztwa, ponieważ zahacza ono o przeszłość Adriana – sprawę, wspomnianego już dilera narkotyków. Jednak policjanci, nie chcą odpuścić i na własną rękę próbują rozwiązać tę zagadkę. 

Wszyscy bohaterowie w spójny, ale mało zaskakujący sposób, zostają połączeni w finale historii. Ich poczynania i przeszłość dają nam do myślenia i sprawiają, że zastanawiamy się, co my byśmy zrobili w ich sytuacji?  

Autorka stworzyła ciekawą fabułę, rozwijała ją powoli, a poruszane przez nią tematy wykorzystywania i dewiacji seksualnych, zostały potraktowane w sposób zarazem brutalny, przerażający, ale i zrozumiały. Opisana historia wzbudza bardzo silne emocje, strachu, obawy, odrazy, współczucia, empatii i myślę, że zrozumienia. Mamy do czynienia z zemstą, za okropne uczynki i karą – sami osądźmy czy adekwatną. 


Momentami przyznam szczerze, omijałam opisy zbrodni, były dla mnie zbyt mocne. Nie jest to z pewnością książka dla osób wrażliwych. 

Oprócz tej bardzo mrocznej strony książka ma jaśniejszą – obyczajową. Opis miasteczka, mentalności i zależności osób. To jak bardzo chcemy w oczach innych uchodzić za dobrych i „normalnych”, a tak często gubimy się w codzienności. 

Książkę wciąga i czyta się ją dość szybko. Polecam i chętnie sięgnę po kolejne tomy. Dla mnie to udany debiut. 



Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu: 




"Belfer", Katerina Diamond, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2017 r., egzemplarz recenzencki;
"Zabójca z sąsiedztwa" - Alex Marwood

"Zabójca z sąsiedztwa" - Alex Marwood


Alex Marwood to brytyjska dziennikarka, debiutująca powieścią „Dziewczyny, które zabiły Chloe”, która bardzo mi się podobała. Z dużą więc nadzieją sięgnęłam po kolejną „Zabójca z sąsiedztwa”. Poprosiłam o nią samego Świętego Mikołaja :-)
 
Akcja toczy się w Londynie, a bohaterowie to mieszkańcy kamienicy przy Beulah Grove 23, która należy do Kamienicznika, nieciekawego typa, który wynajmuje pokoje o niskim standardzie i oczekuje terminowych wpłat za czynsz. Idealny układ dla tych, którzy pragną być niewidoczni i skrywają tajemnice. 

Dożywotnią lokatorką kamienicy jest starsza pani Vesta. Cher to młoda dziewczyna – uciekinierka. Cholette kobieta, która zobaczyła to czego nie powinna i teraz musi się ukrywać. Thomas miły i kulturalny, Hossein Irańczyk starający się o azyl oraz samotnik Gerard. Każdy żyje ze swoimi lękami, problemami i tajemnicami, aż do chwili gdy mieszkańcy – niekoniecznie chcąc – jednoczą się w pewnej sprawie. 

Poznajemy także tytułowego zabójcę, oczywiście nie wiedząc, kim jest, autorka nazwała go Kochankiem. Ma on niecodzienne fascynacje i pragnienia. Ten wątek niekoniecznie przypadł mi do gustu, czasami bywał wręcz obrzydliwy. Jednak dla całości opowieści jest kluczowy. 



Alex Marwood bardzo wyraziście skonstruowała swoich bohaterów, powoli wprowadzając czytelnika w ich skomplikowany świat. Na kolejnych stronach książki jesteśmy zwodzeni, zaskakiwani i niecierpliwie oczekujemy w napięciu na to, co się jeszcze wydarzy. 

Zdecydowanie polecam tę książkę! 

Dodatkową zachętą do przeczytania niech będzie fakt, iż prawa do ekranizacji kupiła Rabbit Bandini Productions, firma producencka należąca do Jamesa Franco.

Zanim film – czytajcie :-)


Alex Marwood, "Zabójca z sąsiedztwa", Wydawnictwo Albatros, książka - prezent, 2016 r.
Copyright © 2016 Żyję bo czytam , Blogger