Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powieść obyczajowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powieść obyczajowa. Pokaż wszystkie posty
Ewelina Matuszkiewicz - Wieża samotności

Ewelina Matuszkiewicz - Wieża samotności

Wieża samotności to czwarta powieść Eweliny Matuszkiewicz, która kończy całą serię o mieszkańcach Kozienic. 



Tym razem autorka zaczyna bardzo emocjonalnie i mocno. Wypadek na pasach i śmierć dziecka burzy spokój mieszkańców, ale i doprowadza do zmian w życiu bohaterów. 

Po przeczytaniu Noc komety uznałam, że to opowieść pod znakiem małżeństwa, Wieża samotności zaś to dla mnie książka zdecydowanie o kobietach. Kobietach w różnym wieku, z różnym bagażem doświadczeń, mających swoje problemy, rozterki, ale i marzenia. Każda potrzebuje miłości, stabilizacji i bezpieczeństwa. 

Maja, którą znamy od początku jest mamą małej Misi, która jest dzieckiem wymagającym dużo uwagi, co doprowadza jej mamę do łez i obaw, które przekładają się na relacje z Mario. Na pomoc przybywa kuzynka Eliza, ale i ona boryka się ze swoimi demonami. 

Natalia -  prawniczka i mama Uli, jest świadkiem wypadku i "ważni" ludzie próbują ją nakłonić, aby zrezygnowała z prawdy. W jej życiu pojawia się znów Maks i czy teraz będzie chciał i potrafił sprostać roli ojca? 

Kasię zostawia mąż Piotr o czym dowiaduje się całe miasteczko, a skrywane tyle lat kłamstwo może ujrzeć światło dzienne i wywrócić do góry nogami życie jej syna. 

Ewa i Adam wychowują bliźniaki, które rozpoczynają edukację w szkole podstawowej. Hela i Kazio każde na swój sposób przeżywa pobyt w szkole, co napawa lękiem ich rodziców. 

Jest jeszcze szefowa biblioteki Jagoda, Jolanta właścicielka salonu fryzjerskiego, którą wspiera mistrz Antonio i kilka innych osób, które znamy z poprzednich części. 

Oprócz dalszych losów bohaterów autorka zwraca uwagę na bardzo ważne zagadnienie bezpieczeństwa na drogach, ale również w placówkach edukacyjnych. To od nas dorosłych zależy jak będzie wyglądał świat i wcale nie trzeba czekać na kolejne dramatyczne wydarzenia, aby coś się zmieniło. 



Podsumowując tym co się nie zmienia i jest charakterystyczne dla tego cyklu, to tytuły podrozdziałów zaczerpnięte z piosenek i okładka, która jest mapą Kozienic i miejsc pojawiających się w książce. Również niezmiennie ujmujący jest styl i język jakim posługuje się Eweliny Matuszkiewicz, a także bohaterowie tacy jak my, co pozwala czytelnikowi łatwo się z nimi identyfikować. 

Bardzo cieszę się, że w pewne marcowe piątkowe popołudnie udałam się na spotkanie z debiutującą autorką i pozostałam z nią do dziś. 




Korzystając z okazji serdecznie zapraszam 
w czwartek 4 listopada 2021 r. 
na spotkanie z autorką Eweliną Matuszkiewicz, 
które będę miała przyjemność poprowadzić. 
Godzina 17.00 
Miejska Biblioteka Publiczna 
ul. marsz. Józefa Piłsudskiego 12 
w Radomiu. 



 


Za przeczytanie książki dziękuję Autorce.





"Wieża samotności", Ewelina Matuszkiewicz, Wydawnictwo Skarabeusz, 2021 r., egzemplarz recenzencki;




Ałbena Grabowska - Doktor Bogumił

Ałbena Grabowska - Doktor Bogumił

Ałbena Grabowska to autorka, na której książki czekam z niecierpliwością. Ten język, styl, bohaterowie i prawda płynąca z kart książki sprawia, że się je wręcz pochłania. 



Nie inaczej jest z Uczniowie Hipokratesa. Doktor Bogumił. Autorka zaprasza nas do świata warszawskiego szpitala w dziewiętnastym wieku, gdzie króluje śmierć, brud i smród. Lekarzami są wyłącznie mężczyźni, którzy mocno trzymają się tradycji, przykazań boskich i zabobonów. Nie są otwarci na nowości np. takie jak eter, a operacja na mózgu u żywego pacjenta to świętokradztwo. 

W całą historię zostały wplątane prawdziwe wątki lekarzy, którzy chcieli coś zmienić, dokonywali przełomowych odkryć medycznych. Niestety nie wszystkim udało się przekonać do swoich teorii kolegów po fachu. 

Główny bohater to Bogumił Korzycki, który pragnie ulżyć kobietom podczas porodu, szczególnie swojej żonie. Udaje mu się dostać do zespołu doktora Tyczyńskiego w Szpitalu Dzieciątka Jezus. Tam rozpoczyna się jego kariera. Jednak przeszłość Bogumiła i jego brata, który porusza się w ciemnym światku, daje o sobie znać. Na barki Bogumiła spada wiele problemów, z którymi w dyskrecji musi sobie poradzić.  Czy podoła?

Oprócz Bogumiła autorka rozwinęła jeszcze kilka innych postaci, pokazując z ich perspektywy tamten dziewiętnastowieczny świat. 

Uczniowie Hipokratesa. Doktor Bogumił to książka, którą polecam i czekam na kolejny tom.








"Uczniowie Hipokratesa. Doktor Bogumił", Ałbena Grabowska, Wydawnictwo Marginesy, 2020 r., egzemplarz własny;

Jojo Moyes - W samym sercu morza

Jojo Moyes - W samym sercu morza


Wydawnictwo Znak Literanova wydało ostatnio książkę Jojo Moyes, którą autorka napisała już dawno, ale dopiero teraz trafiła na polski rynek wydawniczy. Mowa o W samym sercu morza. 



Mam sentyment do książek Jojo Moyes i chętnie po nie sięgam. W samym sercu morza to opowieść inspirowana przeżyciami babci autorki co tylko jeszcze bardziej mnie zaintrygowało. 

Lotniskowiec Victoria w swój ostatni rejs zabiera z Australii do Wielkiej Brytanii żony żołnierzy, aby mogły wreszcie rozpocząć wspólne życie z małżonkami. Jest to ogromne przedsięwzięcie, które rodzi wiele pytań i wątpliwości, czy w tak długiej podróży da się zapanować nad tłumem kobiet i obsługującymi statek mężczyznami. 

Na pokładzie lotniskowca znalazły się kobiety, które wyruszają  w nieznane, często nie mając pojęcia co je czeka w nowym kraju. Kilka z nich nie dotrze do celu ponieważ mężowie się rozmyślą. Bardzo dużo je dzieli: pochodzenie, wychowanie, wykształcenie, status materialny, ale i łączy: niepokój, nadzieja i miłość. 

Autorka w swój wyróżniający ją od innych pisarzy sposób, opisała losy kilku kobiet i mężczyzn, pokazując jak wojna zmienia człowieka, do czego doprowadza. Jak bardzo w życiu człowiek trzyma się i potrzebuje miłości oraz nadziei. Jak te dwa uczucia są ważne i mogą wiele zdziałać w ludzkim sercu i psychice. 

Z książką spędziłam całą sobotę. Pochłonęłam ponad pięćset stron z przyjemnością. Zakręciła mi się łza, śmiałam się i rozczulałam. O to przecież chodzi, aby czytana opowieść wywoływała emocje. Mnie się podobała. 




Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.







"W samym sercu morza", Jojo Moyes, Wydawnictwo Znak Literanova, 2020 r., egzemplarz recenzencki;






Lucyna Olejniczak - Kobiety z ulicy Grodzkiej

Lucyna Olejniczak - Kobiety z ulicy Grodzkiej

Ostatni tydzień spędziłam z sagą rodzinną Lucyny Olejniczak - Kobiety z ulicy Grodzkiej. Saga składa się z sześciu części i już od dawna czekałam, aby znaleźć czas i przeczytać od razu całość. Wreszcie się doczekałam. 



Z tak zwanych książek obyczajowych najbardziej lubię sagi rodzinne. Często akcja zaczyna się w wieku XIX, a kończy czasami dzisiejszymi, tak jest także i w tym przypadku. Lucyna Olejniczak zabrała nas do rodziny aptekarskiej gdzie pierwsza z kobiet Wiktoria zmagała się z niechęcią najpierw ojca, a później mężczyzn podczas studiów jak i pracy w aptece. Całość sagi splata klątwa rzucona przez matkę Wiktorii - Hankę na ród rodziny Bernatów. Akcja toczy się głównie w Krakowie, ale także we Francji i Włoszech. Autorka powplątywała prawdzie wydarzenia z dziejów naszego kraju, co nadaje autentyczności opowieści.  

Czy wszystkie złe zdarzenia w rodzinie będą przypisywane klątwie właśnie i czy komuś uda się ją znieść? Na te pytania oczywiście znajdziemy odpowiedź dotrwawszy do ostatniego tomu. No właśnie. Przyznam, że dla mnie ta saga była za długa. Z przyjemnością czytałam do czwartego tomu, a potem już trochę mniej. Jednak cieszę się, że przeczytałam. Teraz dla odmiany i zachowania równowagi sięgnę po jakiś kryminał. 




"Saga - Kobiety z ulicy Grodzkiej", Lucyna Olejniczak, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2015 - 2019 r., zakup własny; 




Ewelina Matuszkiewicz - Cudne manowce

Ewelina Matuszkiewicz - Cudne manowce

Ostatnio przeniosłam sporą część moich książek do domu teściowej. Nie rozstałam się ze wszystkimi bo tego bym nie przeżyła jednak przerzedziłam tak zwane obyczajówki. Zostawiłam pozycje tylko kilku autorów. Jednym z nich jest Ewelina Matuszkiewcz, która napisała kolejną część opowieści o mieszkańcach małego mazowieckiego miasteczka. Mowa o Cudnym manowcach. 



Jak dobrze jest powrócić do znajomych kątów i ludzi. Przeżywać z nimi rozterki, radości, wątpliwości. Widzieć jak dojrzewają, zakochują się i podejmują ważne decyzje. Samo życie, każdy z nas ma przecież własne bolączki, strapienia, ale i szczęśliwe chwile. 

Ewelina Matuszkiewicz tak kreuje bohaterów, że stają się naszymi znajomymi, przyjaciółmi, jednych lubimy bardziej innych mniej. Czytając powieści autorki wsiąkamy w klimat Kozienic i w życie postaci. Tym razem poznajemy młodsze pokolenie, stające przed wyborem drogi życiowej niekoniecznie takiej, jaką wyobrażają sobie ich rodzice. Młodzieńczy zapał, werwa i niefrasobliwość wprowadzają świeżość w tę opowieść, a wątek ekologiczny splata całość wydarzeń. 

Autorka tak jak w poprzednich tomach, każdy rozdział rozpoczyna cytatem utworów znanych artystów, a przebieg zdarzeń zamyka w określonym przedziale czasowym. 
Cudne manowce to powieść o marzeniach, o dążeniu do ich spełnienia pokazująca wiarę w człowieka, nadzieję i skłaniająca do refleksji. 

Jak najbardziej polecam i przypominam moje opinie poprzednich tomów: 

Biały latawiec

Noc komety



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Skarabeusz.







"Cudne manowce", Ewelina Matuszkiewicz, Wydawnictwo Skarabeusz, 2020 r., egzemplarz recenzencki;












Agnieszka Janiszewska - Podroż do Carcassonne - PRZEDPREMIEROWO

Agnieszka Janiszewska - Podroż do Carcassonne - PRZEDPREMIEROWO

Jak dotąd nie czytałam książek pani Agnieszki Janiszewskiej. Poprzednie pozycje, nawet z autografem mam na półkach, ale dopiero Podróż do Carcassonne zachęciła mnie do lektury. Teraz już wiem, że zbyt późno sięgnęłam po twórczość autorki. 




W roku 1921 uchwalono konstytucję zwaną marcową, otwarto pierwsze Targi Poznańskie, a także wybuchło III Powstanie Śląskie. W tym czasie w Warszawie Hrabina Stefania Leszczyńska próbuje ułożyć życie swego syna Ksawerego gdyż uwikłał się w romans z podrzędną aktorką - Natalią Moore, która spodziewa się jego dziecka.  Hrabina chce pozbyć się z życia syna jego kochanki ponieważ na horyzoncie pojawia się możliwość ożenku z tak zwaną dobrą partią. Małżeństwo to umożliwiło by rozwój kariery Ksawerego w dyplomacji, co jest marzeniem hrabiny. 

Los jednak bywa przewrotny i jeśli się nam wydaje, że zdołaliśmy go przechytrzyć lub zmienić bieg wydarzeń, to trzeba być przygotowanym, na to że jeszcze wszytko może się odwrócić. Hrabina nigdy nie przypuszczała, że na drodze jej rodziny stanie jeszcze kiedyś Natalia i to w zupełnie nowej roli ...

Podróż do Carcassonne to opowieść wielowątkowa. Poznajemy  losy rodziny Leszczyńskich, ale także Natalii i jej córki Iwony. 
Co jest wyjątkowego w tej historii? Styl autorki, który oddaje uczucia i emocje bohaterów, ale także ukazuje ich cechy, przywary i słabości. Prowadzenie akacji niespiesznie, z rozwagą, dokładnością szczegółów i z dużym zaciekawieniem. Ponadto tłem dla tej historii jest przed i powojenna Warszawa i Kraków. Autorka z racji wykształcenia swoją wiedzę historyczną przekazuje nie tyko uczniom, ale również czytelnikom co niewątpliwie jest dużym atutem jej powieści. 




W Podróży do Carcassonne odnajdziemy miłość, zdradę, złamane serca, nienawiść, niespełnione nadzieje i tajemnice rodzinne. Ja od lektury nie mogłam się oderwać i całość przeczytałam jednego dnia! 
Jest to książka, która zadowoli każdego, nie tylko miłośników sag rodzinnych. 


Książka będzie miała swoją premierę w dniu 23 sierpnia 2019 r.

PS ja po lekturze tej powieści sięgnęłam po poprzednie i nadal się zachwycam!



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res. 




"Podróż do Carcassonne", Agnieszka Janiszewska, Wydawnictwo Novae Res 2019 r., egzemplarz recenzencki;



Zofia Kubiec - Marcel

Zofia Kubiec - Marcel

Marcel to debiutancka powieść Zofii Kubiec. Miałam możliwość porozmawiać z autorką podczas targów książki i byłam bardzo ciekawa tego co napisała. 




Tytułowego Marcela poznajemy gdy jest małym chłopcem. Dorasta w toksycznej rodzinie, gdzie ojciec i matka nie wylewają za kołnierz. Brak akceptacji i miłości od najbliższych jak również upokorzenia z ich strony sprawiają, że dziecko żyje w ciągłym strachu i niepewności. Wielokrotnie wyzywany, bity, głodny. To jego codzienność. 

Sytuacja zmienia się gdy dorasta, zakłada rodzinę, ma córkę, pracuje. Jednak nie do końca potrafi zapanować nad swoim życiem. Jest w nim bowiem jeszcze jedna osoba. Nawet chyba najważniejsza - kochanka a zarazem wielka miłość. Niestety także w jego życiu obecny jest alkohol i w pewnym momencie to on decyduje o wszystkim. 


Autorka w dość dosadny i mocny sposób przedstawiła problem alkoholowy, ale także miłość. To w jaki sposób ludzie zaplątują się w różne sytuacje i nie potrafią się z nimi uporać, tak, aby nikt nie cierpiał. Cały czas czytelnik jest w tej plątaninie uczuć, emocji, i decyzji wraz z bohaterami. Dostrzega w jaki sposób alkohol wpływa na samego uzależnionego, ale także na jego najbliższych. 

Istnieje takie powiedzenie "genów nie wydrapiesz" i ta książka jest jego potwierdzeniem. Samemu przeżywszy gehennę, można później zgotować ją najbliższym. Cała ta historia przepełniona jest emocjami. Czytelnik najpierw współczuje Marcelowi, a później nie dowierza w to co on czyni. 

Książka mocna, dobitna, przejmująca i poruszająca! 



 Za przeczytanie książki dziękuję Autorce. 


Tammy Robinson - Twoje fotografie

Tammy Robinson - Twoje fotografie

Śmierć i choroba to trudne tematy. Odkładamy je na potem i przypominamy sobie o nich gdy dotykają nas lub naszych najbliższych. Tammy Robinson przybliża nam w książce Twoje fotografie ten smutny aspekt życia. 




Młoda kobieta Ava już raz pokonała raka i zapomniała co to choroba. Niestety los jest okrutny i rak atakuje ponownie. Pomimo strachu i bólu Ava pragnie spełnić swoje marzenie. Jest nim ślub. Nie jest to może jakieś niezwykłe marzenie, ale Ava nie ma kandydata na męża. Pomysł ze ślubem jej przyjaciółki przyjmują ze zrozumieniem, rodzice zaś się martwią i nie od razu przekonują się do tego pomysłu. Jednak całe wydarzenie nabiera rozpędu i rozmachu ponieważ zostaje upublicznione w mediach społecznościowych. Ava spotyka się z wielką życzliwością i pomocą od zupełnie obcych osób. Niechętnie, ale ulega namowom i zgadza się na reportaże do jednej z gazet. Tam poznaje przystojnego fotografa. Czy coś z tego wyniknie? Odpowiedzi szukajcie w książce :-) 




Książka niesie przesłanie, że nie wolno się poddawać pomimo przeciwności i zawsze dążyć do spełniania swoich marzeń nawet jeśli komuś wydają się one dziwne czy niewarte zachodu. Uświadamia, że należy cieszyć się każdą chwilą, którą podarował nam los. 
Pomimo trudnej tematyki książkę czyta się lekko i szybko. Autorka postawiła na relacje międzyludzkie i uczucia, a nie na aspekty choroby czy bólu. 




Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu IUVI. 




"Twoje fotografie?", Tammy Robinson, tłumaczenie Izabella Mazurek, Wydawnictwo Znak IUVI, 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Magdalena Witkiewicz - Jeszcze się kiedyś spotkamy

Magdalena Witkiewicz - Jeszcze się kiedyś spotkamy

Jeszcze się kiedyś spotkamy to kolejna powieść autorki od szczęśliwych zakończeń, tak bowiem czytelniczki nazwały Magdalenę Witkiewicz. Jak sama autorka podkreśla ta książka jest wyjątkowa ponieważ opiera się na losach jej dziadków. 




Grupa przyjaciół Adela, Rachela, Sabina, Franciszek, Jan i Joachim, stoją u progu dorosłości i wydaje się im, że świat stoi przed nimi otworem. Niestety niebawem świat pogrąży się w wojnie i trudno będzie spełniać swoje marzenia o życiu pełnym miłości i radości. 
Autorka zastosowała dwutorowość akcji i ten drugi tor opowieści związany jest z Justyną, wnuczką Adeli, która próbuje odnaleźć szczęście małżeńskie, poszukuje odpowiedzi na kilka pytań i poznaje historię swojej babci. 

Magdalena Witkiewicz opowiedziała piękną historię. Pokazała moc miłości, której nie pokona wojna, ani intrygi. Przekazała także prawdę, w którą być może nie wiele osób wierzy czyli, że nie warto żyć wspomnieniami i całe życie czekać, aż los okaże swą łaskawość tylko przyjrzeć się temu co znajduje się blisko nas i otworzyć się na nowe. Jednocześnie mimo tego przeszłość nie jest zupełnie bezwartościowa ponieważ bardzo często warunkuje i wpływa na teraźniejszość. 




Lubię powieści obyczajowe, choć ostatnio wybieram te, które chciałabym przeczytać. Z Magdaleną Witkiewicz poznałyśmy się już dawno i sięgam po jej książki chętnie natomiast Jeszcze się kiedyś spotkamy stanie obok Po prostu bądź i Czereśnie zawsze muszą być dwie jako top trzy :-) 
Opowieści rodzinne z przeszłością to to co lubię. Nie zawiodłam się, pomimo, że momentami było przewidywalnie, ale całość to naprawdę fajna i godna uwagi książka. 




Za przeczytanie książki dziękuję Autorce. 





"Jeszcze się kiedyś spotkamy", Magdalena Witkiewicz, Wydawnictwo Filia, 2019 r., egzemplarz recenzencki;




Katarzyna Archimowicz - Dwie twarze Ioany

Katarzyna Archimowicz - Dwie twarze Ioany

Z niecierpliwością czekałam na książkę Katarzyny Archimowicz Dwie twarze Ioany. Poprzednia Nadwiślańskie serca podobała mi się i byłam ciekawa jaką historię autorka stworzy tym razem. 




Tytułowa Ioana to młoda dziewczyna, mieszkająca z babcią w  przepięknej nadmorskiej miejscowości Vadu w Rumunii. Radzi sobie na miarę swoich możliwości, ale klimat małych miasteczek i trudność w zdobywaniu środków do życia sprawia, że żyje jej się tam ciężko. Ukochana babcia Aniela to Polka, która bardzo tęskni za swoją ojczyzną. Trochę idealizuje Polskę i w opowieściach ciągle wraca do czasów w niej spędzonych. Ioana słucha tych historii i gdy w jej życiu nie dzieje się dobrze, postanawia wyjechać do kraju, który tak ukochała babcia. 

Podróż i pobyt w Polsce nie jest dla Ioany usłany różami. Boryka się z wieloma problemami i nieuczciwością ludzi spotykanych na swej drodze. Nie spodziewała się w jaki sposób przyjdzie jej zabiegać o pracę oraz w jakich miejscach będzie spać. Jednak Ioana to kobieta odważna, wytrzymała, ambitna, pracowita i jak każdy potrzebująca zrozumienia i miłości. Czy życie pokaże jej także jasną stronę? 

Autorka posiada dar pisania w sposób prosty, zrozumiały i niezwykle wciągający. Czytelnik "wchodzi" w opowieść jak nóż w masło i siedzi w niej do ostatniej kropki. Ja tę prawie pięćsetstronicową książkę przeczytałam w jeden wieczór. Momentami oczywiście spodziewałam się co się wydarzy, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. 

Książka pokazuje, że uczciwością, ciężką pracą i pozostaniem wiernym swoim zasadom dojdziemy do celu. 
Bardzo polecam!!! 





Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Black Publishing.








"Dwie twarze Ioany", Katarzyna Archimowicz, Wydawnictwo Black Publishing, 2019 r., egzemplarz recenzencki;


Joanna Kruszewska - Wszystko się zaczyna

Joanna Kruszewska - Wszystko się zaczyna

Pamiętacie rodzinę Bialickich z pierwszej części trylogii Joanny Kruszewskiej Nic się nie kończy? Jeśli nie, recenzja tutaj. Za mną drugi tom Wszytko się zaczyna i chętnie napiszę o nim kilka słów. 



Seniorka rodu Halina i jej wnuczka Marta pomimo obaw rodziny, zaaklimatyzowały się w nadmorskiej miejscowości. Odnalazły tam spokój, przyjaciół jak również zajęcie. Starsza pani wraz z sąsiadem zajęła się rękodziełem, które okazało się dość dochodową działalnością. Marta zaś, rozpoczęła pracę w szkole jako nauczycielka. Jednak cały czas nie podjęła decyzji wraz ze swoim narzeczonym Krzysztofem, jak będzie wyglądało ich wspólne życie po ślubie. Właściwie to niezdecydowanie Marty i jej ciągłe rozterki zaczynały mnie już w pewnym momencie nudzić i irytować. Autorka trochę namieszała w życiu narzeczonych, wprowadzając nowe postacie na przykład dyrektora ze szkoły Marty - Mariusza, czy byłą dziewczynę Krzysztofa, którą zachwycona jest jego mama. Ale pojawiła się jeszcze jedna opcja - dość kontrowersyjna. Otóż mamy narzeczonych, uknuły.... Nic już więcej nie zdradzę! 



W tym tomie autorka skupiła się głównie na Marcie, pokazując że życie według własnych marzeń nie zawsze układa się tak, jakbyśmy tego chcieli, ale wiara i potrzeba osiągnięcia założonych celów jest bardzo ważna w ich realizowaniu. Nadal atutem książki są bohaterowie tej wielopokoleniowej rodziny, ich oczekiwania oraz postrzeganie świata i najbliższych. 

Tym razem zakończenie jest bardzo intrygujące i zostawia czytelnika w niecierpliwym oczekiwaniu na kolejny tom! 




Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Replika. 



"Wszystko się zaczyna", Joanna Kruszewska, Wydawnictwo Replika, 2019 r., egzemplarz recenzencki;

Anna Sakowicz - Postawić na szczęście

Anna Sakowicz - Postawić na szczęście

Anna Sakowicz to uznana blogerka i pisarka. Cenię powieści autorki za świetne pióro, niezwykłe poczucie humoru oraz dystans. W ostatnim czasie miałam przyjemność przeczytać Postawić na szczęście pierwszy tom cyklu Plan Agaty wydany przez Wydawnictwo Edipresse. 




Główna bohaterka Agata pragnie osiągnąć wiele w dziennikarstwie i dąży do tego celu prowadząc blog. Opisuje na nim mało atrakcyjne zawody. Żeby być bardziej autentyczną, sama zatrudnia się  np. jako "babcia klozetowa" czy woźna szkolna. Ma nadzieję, że niebawem rozwinie zawodowe skrzydła, ale także zacznie się jej układać w życiu osobistym, bowiem zegar biologiczny tyka, a rodzina nieustannie jej o ty przypomina. 
Agata ma siostrę - Polę. Dziewczyna będąc nastolatką miała wypadek na motocyklu i od tamtego czasu porusza się na wózku inwalidzkim. Ona również, pragnie spotkać kogoś wyjątkowego, kto nie będzie patrzył na nią, poprzez kalectwo. 

Powieść skupia się wokół poszukiwania szczęścia przez obie kobiety. Zawierają one nowe znajomości, odgrzewają te stare i cały czas chcą być szczęśliwe. W tle nadopiekuńcza mama i pewna historia z przeszłości, w którą wplątuje się Pola, zresztą Agata też wplątuje się w przedziwne sytuacje. 




Postawić na szczęście to powieść dla kobiet. Taka na jeden wieczór czy popołudnie. Czyta się przyjemnie, momentami jest dość przewidywalnie, ale nie nudno. Jak już wspominałam poczucie humoru autorki w wielu momentach rozwala na łopatki i wywołuje salwy śmiechu.  
Ważnym elementem książki jest poruszony w niej temat niepełnosprawności. Autorka uzmysławia i przypomina z jakimi przeciwnościami i barierami na co dzień borykają się osoby np. poruszające się na wózku inwalidzkim, ale również jakie bariery siedzą w ich głowach, a w głowach osób zdrowych - stereotypy. 

Plan, który założyła sobie Agata (facet - ślub - dziecko), zaczyna się realizować, ale nie do końca jakby sobie tego życzyła. Zakończenie zdecydowanie budzi zainteresowanie tym, co wydarzy się w kolejnej części.  




Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse.







"Postawić na szczęście", Anna Sakowicz, Wydawnictwo Edipresse, 2018 r., egzemplarz recenzencki;
Jojo Moyes - Srebrna Zatoka PRZEDPREMIEROWO

Jojo Moyes - Srebrna Zatoka PRZEDPREMIEROWO

Jojo Moyes to autorka, znana oczywiście z bestsellera Zanim się pojawiłeś i jego kontynuacji Kiedy odszedłeś. Tym razem miałam okazję przeczytać Srebrną Zatokę dzięki uprzejmości  Wydawnictwa Znak. 




Srebrna Zatoka w Australii  to miejsce gdzie można obserwować w naturalnym środowisku delfiny oraz przepływające tamtędy wieloryby. To też miejsce gdzie od ponad siedemdziesięciu lat mieszka i prowadzi mały hotelik Kathleen. Tutaj także schroniła się po pobycie w Londynie jej siostrzenica Liza z dziesięcioletnią córką Hannah. We trzy wiodą w miarę spokojne życie, utrzymując się dzięki turystom.

Pewnego dnia w ich hotelu pojawia się Mike Dormer, pracownik firmy, która w Zatoce chce wybudować kompleks turystyczny. Na początku Mike nie wyjawia swoich zamiarów, poznaje życie mieszkańców, zaprzyjaźnia się z nimi, dostrzega piękno przyrody tego miejsca i w końcu zaczyna zastanawiać się, czy warto to zmieniać? Jednak jest już za późno na takie rozmyślania.  




Świetnie oddany klimat nadmorskiej miejscowości, zależności międzyludzkich, to w jaki sposób przeszłość rzutuje na teraźniejszość i przyszłość. Codzienne życie, znaczenie pieniędzy oraz rodzące się uczucia to zalety i elementy składowe tej powieści.  

Autorka w swój znany sposób wprowadza czytelnika w świat swoich bohaterów oraz  dawkuje emocje. Opisuje wydarzenia tak, jakbyśmy byli w ich centrum. Co prawda przez pierwsze pięćdziesiąt stron czułam się dziwnie zagubiona, ale później wczytałam się i delektowałam ucztą, jaką przygotowała dla mnie Jojo Moyes. Oczywiście jak to ja, popłakałam sobie, ale wcale się tego nie wstydzę. Gdy książka wywołuje u mnie wzruszenie i łzy to znaczy, że było warto spędzić z nią kilka godzin. 

Srebrna Zatoka to świetna obyczajówka, którą czyta się z przyjemnością. Dla tych, którzy znają twórczość Jojo Moyes to kolejna lektura obowiązkowa. Ci zaś, którzy jeszcze nie mieli sposobności zapoznać się z twórczością Moyes, nadszedł właśnie dla nich odpowiedni moment. 






Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Znak. 







"Srebrna Zatoka", Jojo Moyes, tłumaczenie Nina Dzierżawska, Wydawnictwo Znak, 2019 r., egzemplarz recenzencki;

Copyright © 2016 Żyję bo czytam , Blogger