Susie Hodge - Krótka historia sztuki

Susie Hodge - Krótka historia sztuki

W mojej rodzinie to mąż i córka potrafią pięknie rysować, malować i rzeźbić. Ja nie posiadam takich umiejętności nad czym ubolewam, ale przecież to nie przeszkadza mi zupełnie w poznawaniu świata sztuki. 


Krótka historia sztuki to przewodnik po najwybitniejszych dziełach sztuki na świecie. We wstępie znajdujemy instrukcję w jaki sposób z książki skorzystać, została ona bowiem podzielona na cztery części, które możemy czytać oddzielnie lub w połączeniu z pozostałymi. Te części to kierunki, dzieła, tematy i techniki. Dodatkowo na dole każdej strony zastosowano odnośniki do pozostałych części książki, co bardzo ułatwia nawigowanie i przenoszenie się pomiędzy nimi.  

W tym przewodniku opisano pięćdziesiąt najważniejszych dzieł, sztuki w powiązaniu z kierunkami, tematami i technikami w malarstwie i rzeźbie. Przedstawione zostały dzieła znanych  wszystkim artystów jak np. Tycjana, Vincenta Van Gogha, Salvadora Dali, Fridy Kahlo, ale również tych miej znanych dla osób niezgłębiających tej dziedziny. Przykro mi trochę, że nie pokazano malarza, którego ja najbardziej cenię - Amedeo Clemento Modiglianiego.

Książka jest ładnie wydana, wręcz elegancka.  Twarda oprawa, przejrzyste i wyraźne zdjęcia, gruby papier sprawiają, że po tę pozycję możemy zawsze sięgnąć, zabrać ją ze sobą w różne miejsca i mieć pewność, że się nie zniszczy. 

Warto przeczytać! 



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Alma-Press. 



"Krótka historia Sztuki", Susie Hodge, tłumaczenie Jerzy Malinowski, Wydawnictwo Alma-Press, 2018 r., egzemplarz recenzencki;
Magdalena Knedler - Tylko oddech

Magdalena Knedler - Tylko oddech

Ci którzy mnie znają wiedzą doskonale, że uwielbiam powieści obyczajowe Magdaleny Knedler. Jest to autorka, której opowieści poruszają moje serce i czytałabym je bez końca. Czy Tylko oddech również polecę? Zapraszam na kilka słów o tej książce. 


Dwie siostry Nina i Iza, które doświadczył los, nie potrafią przez dwa lata poruszać tematu swojej tragedii. Oprócz nich mężowie, mama i córka Niny. Po prostu rodzina. Rodzina z traumą, niewyjaśnionymi sprawami i sekretami, których już dłużej nie da się upchnąć w szafie. Trzeba zacząć rozmawiać i wybaczać. Nie jest to łatwe, ponieważ każdy ma swoje racje, odczucia i granice. Poczucie winy, strach i niepewność odbierają chęć życia i nie pozwalają dostrzec tego co ważne. 

Tylko oddech to opowieść przekazująca znaną nam prawdę, że nasze decyzje życiowe, mają bardzo często wpływ na naszych najbliższych i także oni ponoszą ich konsekwencje. Tak jak w przypadku Niny i Izy. Ważne jest również to, że nie cofniemy czasu, ale powinniśmy skupić się na tym co tu i teraz, aby przeszłość pozostała przeszłością, a teraźniejszość - teraźniejszością. Oczywiście przeszłości nie da się wymazać, ale watro myśleć o tym co jeszcze przed nami. Ponadto każdy z nas jest tylko człowiekiem, błądzi, myli się i czasami nie działa racjonalnie. 


Magdalena Knedler to autorka która w taki wysublimowany i wyjątkowy sposób wprowadza nas w swoją opowieść, pełną emocji, uczuć i ludzkich zachowań. Urzeka czytelnika i sprawia, że będzie chciał więcej. Przyznaję, że czytałam Tylko oddech dwa dni i to było dozowanie sobie kolejnych stron, tak bardzo nie chciałam i chciałam zarazem dotrzeć do końca. 


Dziękuję autorce za spotkanie podczas Targów Książki w Krakowie i za opowieści o zwykłym życiu w niezwykły sposób. Czekam z niecierpliwością na kolejne książki, a sama autorka zapowiedziała je mediach społecznościowych. Tym razem nie będzie to powieść współczesna tylko rozgrywająca się w czasie schyłku monarchii Austro - Węgier. 

Zdjęcie pochodzi z profilu na Facebooku autorki https://www.facebook.com/magdalenaknedler/


"Tylko oddech", Magdalena Knedler, Wydawnictwo Novae Res, 2018 r., zakup własny;
Relacja z 22 Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie 25-28.10.2018 r.

Relacja z 22 Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie 25-28.10.2018 r.

Kolejne Targi Książki w Krakowie już za nami. Jakoś tak w tym roku nie mogłam się zebrać, aby przygotować listę spotkań z autorami. Zrobiłam to właściwie tuż przed samym wyjazdem do Krakowa. 


Przeglądając cały program targów, stwierdziłam, że tym razem udam się do tych autorów, u których jeszcze nie byłam lub nie czytałam ich książek (kilka razy złamałam to założenie). Oczywiście okazało się, że znów moja lista jest długa :-) 

W sobotę przybyłam z rodzinką dość późno, bo koło godziny 12 i kolejka do wejścia była bardzo długa. Wydaje mi się, że organizacyjnie w tym roku było zdecydowanie lepiej. Wiadomo  w sobotę jest zawsze najwięcej ludzi, ale ja spokojnie poruszałam się między halami i nie odczułam jakoś specjalnie dużego tłumu. To też pewnie dlatego, że tym razem nie stałam w gigantycznych kolejkach :-) W niedzielę, szczególnie rano, można było spokojnie przechadzać się między stoiskami i cieszyć oczy, mnogością tytułów. 

Na tegorocznych targach najczęściej przebywałam na stosiku Grupy Wydawniczej Foksal. Stałam po autografy do kilku ich autorów. W zasadzie chyba nikt nie przegapił promocji książki Wojciecha Miłoszewskiego "Kastor" ze starym milicyjnym polonezem i możliwością zakupu kultowych gum Turbo :-) 
Równie często odwiedzałam stoisko Wydawnictwa Novae Res i Wydawnictwa Marginesy. 

Oprócz spotkań z autorami nieodzowną częścią targów są rozmowy z innymi czytelnikami i książkoholikami. Niektóre osoby znałam tylko z Instagrama i miałam możliwość poznać je osobiście. Z innymi znamy się z poprzednich targów oraz mediów społecznościowych i kolejny raz mogliśmy porozmawiać. 

Moja córka nie jest wielka miłośniczką czytania, ale i ona zdobyła dwa autografy od znanych youtuberek. Mam nadzieję, że im skorupka za młodu .......


Zapraszam na fotorelację. 

Sobota targowa: 

Z zawsze uśmiechniętą Anną H. Niemczynow 

Z Izą Komendałowicz 

Z Radomianką Eweliną Matuszkiewicz 

Wojciech Miłoszewski i lata 90-te 

Autor m.in. Rysy Igor Brejdygant 

Krzysztof Zajas i jego trylogia pomorska 

 Z Verą Eikon 

Katarzyna Ryrych - autorka świetnego Tercetu prowincjonalnego, a także książek dla dzieci 

Magdalena Knedler, jedna z moich ulubionych autorek 


Niedziela targowa: 

Z Nataszą Sochą  


              Z Agnieszką Lingas - Łoniewską i Danielem Koziarskim 

                          Z moją imienniczką - Barbarą Sęk 


                                Z Bartoszem Szczygielskim 


                           Z Ewą Formellą i jej nową powieścią 


                 Z autorką Tatuażysty z Auschwitz Heather Morris 

                               Z Joanną Kuciel - Frydryszak 

                                      Z Piotrem Tymińskim 

                                   Z Krzysztofem Beśką 

                                        Ze Zbigniewem Białasem 

         Jakub Ćwiek i Adam Bigaj autorzy świetnego Bezpańskiego 

                                    Z Adrianem Bednarkiem 



Cieszę się, że kolejny raz mogłam uczestniczyć w wydarzeniu jakim są targi książki. Do zobaczenia zatem za rok! 



Ewelina Matuszkiewicz - Noc komety - ZAPOWIEDŹ

Ewelina Matuszkiewicz - Noc komety - ZAPOWIEDŹ

Bardzo miło wspominam spotkanie autorskie w radomskiej bibliotece z autorką - Eweliną Matuszkiewicz. Rozmawialiśmy wtedy o jej debiutanckiej powieści Biały latawiec. Już za kilka dni nakładem Wydawnictwa Skarabeusz ukaże się kontynuacja - Noc komety. 




Czy istnieje uniwersalna recepta na udany związek? 
Czy warto wszystko poświęcić dla rodziny? 
Czy realizację marzeń można odłożyć na później? 

W grudniowe popołudnie zdesperowana kobieta porzuca dotychczasowe życie, aby odnaleźć męża, który kilka lat wcześniej wyemigrował w poszukiwaniu lepszej pracy. Jej decyzja budzi wiele emocji wśród mieszkańców miasteczka, a skromny pawilon, w którym prowadziła drogerię, czeka na nowego najemcę. 

Wśród chętnych jest Ewa, która realizuje się zawodowo, a dzięki wsparciu męża Adama, nawet po urodzeniu bliźniaków nie zwolniła tempa. Teraz ma apetyt na kolejny krok, tylko czy jej ambitne plany idą w parze z pragnieniami męża? 

Pawilonem interesuje się również tęskniąca za dorosłymi dziećmi Agata, żona burmistrza Kozienic, która na co dzień zajmuje się domem, matką i schorowanym psem. Pawilon przypomina Agacie o marzeniu sprzed lat, które być może teraz mogłaby spełnić. 

Zbliża się pierwsza rocznica ślubu Mai i Krzysztofa, a do ich domu nieoczekiwanie przyjeżdża Ada, siostra cioteczna Mai. Tak jak kiedyś ona, chce zacząć w Kozienicach nowe życie. Tymczasem młode małżeństwo przeżywa trudne chwile...

Nadchodzą święta Bożego Narodzenia, czas rodzinnych spotkań, pełen wzruszeń, rytuałów i oczekiwań. Czy Gwiazda Betlejemska przyniesie "pokój ludziom dobrej woli", jak chce tego kolęda? 





Tytuł: Noc komety 
Autor: Ewelina Matuszkiewicz
Wydawnictwo: Skarabeusz
Data premiery: 16 października 2018 r.



Informacja o książce ze strony Wydawnictwa Skarabeusz  http://wydawnictwoskarabeusz.pl/. 

Jerzy Andrzejczak - Spowiedź polskiego kata

Jerzy Andrzejczak - Spowiedź polskiego kata

Są takie społeczne tematy, które wywołują wiele emocji i sporów. Jednym z nich jest kara śmierci. Bardzo często zastanawiałam się nad takim rozwiązaniem dla sprawców okrutnych zbrodni, ale jakoś nigdy nie myślałam o samym kacie. Gdy nadarzyła się okazja, aby o tym przeczytać - skorzystałam. Tak w moje ręce trafiła książka Spowiedź polskiego kata Jerzego Andrzejczaka. 



Jest to zapis rozmów autora z człowiekiem, który w Polsce wykonywał karę śmierci. Nie ukrywam, że byłam bardzo ciekawa tej lektury, ale również się jej obawiałam. Nie wiedziałam jak zareaguję na to o czym będę czytać, jak również do jakich przemyśleń dojdę. Wiedziałam, że "nie odkleję" się od tego tematu, tylko będzie on cały czas tkwił w mojej głowie. Ciekawość mieszała się z lękiem. Co prawda przeczytałam już kilka publikacji, które poruszały temat wielkich zbrodniarzy, ale wydawało mi się, że ta książka będzie inna. 

Czytając dostrzegłam ogrom pracy i zaangażowania, które włożył autor w swoje dzieło. Same rozmowy, spotkania z katem, trwały dość długo. Był on trudnym rozmówcą, z którego wręcz trzeba było wydobywać informacje. Dużo do lektury wniosły elementy towarzyszące czyli historia kary śmierci, metody jej przeprowadzania oraz zwierzenia, opowieści zbrodniarzy, którzy czekali na ten ostateczny wymiar kary. 

Tematyka kary śmierci i zawodu kata, sama w sobie jest trudna i zdawałam sobie oczywiście z tego sprawę, ale nie ukrywam, że czytałam książkę dość długo, odkładając ją momentami po kilku przeczytanych stronach. 
Spowiedź polskiego kata to pozycja, która pokazuje zbrodnie i jej konsekwencje z innej perspektywy. Warto ją przeczytać i spojrzeć na tematykę kary śmierci oczami samego kata. Nadal jednak nie umiem jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie: Czy kara śmierci to słuszny wyrok?  



Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Aktywa.





"Spowiedź polskiego kata", Jerzy Andrzejczak, Wydawnictwo Aktywa, 2018 r., egzemplarz recenzencki;




Zbigniew Zborowski - Kręgi

Zbigniew Zborowski - Kręgi

Nie czytałam pierwszej części cyklu o Bartoszu Koneckim, autorstwa Zbigniewa Zborowskiego. Trochę się obawiałam, że to nie najlepszy pomysł zaczynać od  Kręgów, ale wiele pozytywnych opinii krążących w internecie, spowodowało, że zaryzykowałam. 



Głównym bohaterem jest były policjant i obecny prywatny detektyw - Bartosz Konecki. Próbuje odnaleźć się w swojej nowej zawodowej roli, ale nie do końca mu to wychodzi. Pewnego dnia przyjmuje zlecenie śledzenia wschodzącej gwiazdy telewizji - pogodynki Amelii Stokrockiej i odkrywa, że kobieta poszukuje informacji na temat morderstwa sprzed lat. Zamordowano wtedy młodą dziewczynę - Krystynę Talko i naznaczono poprzez odcięte dłonie. Teraz dochodzi do kolejnego morderstwa i wydaje się, że oba te zdarzenia wiele łączy. Między innymi zleceniodawca Koneckiego - także były policjant. Detektyw postanawia dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi i ... wplątuje się w niemałe tarapaty. 

Autor jednocześnie prowadzi bieżące watki, ale także zapoznaje czytelnika z wydarzeniami, które miały miejsce wcześniej. Łączy, przeplata, kluczy i miesza. Czytałam z ciekawością i przyjemnością te ponad czterysta stron. Momentami akcja dreptała trochę w miejscu, ale końcówka to już zdecydowanie piąty bieg! 



Ostatnio robiąc porządki na półkach odkryłam, że mam książkę Zbigniewa Zborowskiego Pąki lodowych róż, tylko to też drugi tom, tym razem cyklu Trzy odbicia w lustrze. W przypadku tego autora jestem chyba skazana na drugie części :-) Chociaż Skaza to także tytuł książki Zborowskiego ;-) 



 Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.




"Kręgi", Zbigniew Zborowski, Wydawnictwo Znak Literanova, 2018 r., egzemplarz recenzencki;

Aleksander Doba - Radomskie Spotkania Podróżników

Aleksander Doba - Radomskie Spotkania Podróżników

W ramach Radomskich Spotkań Podróżników do mojego miasta przybył Aleksander Doba - człowiek, który trzykrotnie przepłynął  kajakiem Atlantyk. 



Ależ to było za spotkanie! Pan Olek to osoba niezwykle energiczna, opowiadająca  o swoich wyprawach z dużym poczuciem humoru i dystansem. Zgromadzeni co rusz wybuchali śmiechem. 

Swoją przygodę z kajakiem jak to sam stwierdził, zaczął gdy już był stary mając 34 lata :-) Najpierw było to kajakarstwo górskie, potem zamarzył o większych akwenach i jako pierwszy przepłynął kajakiem całe wybrzeże Morza Bałtyckiego. Następnie nadszedł czas na Ocean Atlantycki. Odbył trzy wyprawy, każda inną trasą. Napotykał wiele trudności, ale pokonywał je z niespotykanym optymizmem. 

Każde słowo wypowiedziane, gest, mimika pokazują niezwykłą pasję życia Pana Aleksandra. Słuchając go momentami czułam się jak staruszka i zastanawiałyśmy się z koleżanką, jak taki kontaktowy i towarzyski człowiek wytrzymał samotnie w kajaku na oceanie. 

To spotkanie zapamiętam na długo! 












Anna H. Niemczynow - Zostań ile chcesz

Anna H. Niemczynow - Zostań ile chcesz

Autorzy pisząc książki często inspirują się codziennością. Anna H. Niemczynow w swojej powieści Zostań ile chcesz, poszła jeszcze dalej i opowiedziała nam swoją historię  dochodzenia do szczęścia. 



Każda z nas marzy o miłości i wybranku, który byłby czuły, troskliwy i dający poczucie bezpieczeństwa. Gdy mamy dziecko i złamane serce, jeszcze trudniej jest ponownie zaufać. Alicja to kobieta, która stara się z całych sił sprostać problemom dnia codziennego. Dwa etaty i małe dziecko, plus były partner, który nie wywiązuje się z opieki nad córką. Jak długo można tak się zmagać? Ciężko pracować i wiele sobie odmawiać? Nie jest to możliwe na dłuższy czas i Alicja zdaje sobie z tego sprawę, gdy jej organizm zaczyna się buntować. Jola - przyjaciółka Alicji namawia ją, aby założyła konto na portalu randkowym. Może w taki sposób uda jej się poznać kogoś wartościowego? Ala nie jest do tego pomysłu przekonana, ale daje się namówić. 
Maciej to mężczyzna, który dochodzi do siebie po rozwodzie. Powodzi mu się dobrze finansowo, jednak wyrwa w sercu i poczucie porażki go nie odstępuje. W przypływie chwili loguje się na portalu randkowym. 
Ala i Maciej nawiązują znajomość, ale jakoś tak od początku im się nie układa. Przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i miesza w ich relacjach. Czy odnajdą się i będą chcieli o to uczucie zawalczyć? 



Anna H. Niemczynow pokazuje życie i relacje partnerskie takimi jakimi są. Z bólem, strachem, wątpliwościami, pretensjami, ale i z euforią, szaleństwem oraz radością. Jej opowieść jest szczera, autentyczna i nasączona emocjami. Pokazuje, że zawsze trzeba wierzyć w siebie i dać sobie szansę, także w miłości. 
Przed nami długie jesienne wieczory i Zostań ile chcesz to lektura, która je z pewnością umili. 





Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Filia. 




"Zostań ile chcesz", Anna H. Niemczynow, Wydawnictwo Filia, 2018 r., egzemplarz recenzencki;


Rosie Walsh - Bez słowa PRZEDPREMIEROWO

Rosie Walsh - Bez słowa PRZEDPREMIEROWO

Bez słowa Rosie Walsh to powieść obyczajowa, która okazała się bestselerem m.in. w Niemczech, a prawa do niej sprzedano do kilkudziesięciu krajów. W Polsce ukaże się pierwszego dnia października nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka. Niejednokrotnie zdarzało mi się, że książka bardzo reklamowana i zachwalana, okazywała się średnia lub wręcz słaba. Bardzo chciałam się przekonać jak będzie tym razem. 



Rosie to kobieta, odnosząca sukcesy zawodowe, która jest gotowa na nowe uczucie, po rozstaniu z mężem. Jak co roku przyjeżdża na jakiś czas w rodzinne strony do Wielkiej Brytanii i poznaje tam Eddiego. Między tym dwojgiem dość szybko rodzi się uczucie. Spędzają ze sobą cudowny tydzień. Sielankę przerywa zaplanowany wcześniej wyjazd Eddiego do Hiszpanii, ale po jego powrocie planują wspólną przyszłość. Wtedy wydarza się coś niezrozumiałego. Eddie znika. Nie odbiera telefonów, nie loguje się w mediach społecznościowych, nie dotarł również do Hiszpanii. Sarah zupełnie nie wie co się stało, jest mocno przerażona i próbuje go wszelkimi sposobami odnaleźć. Ma wsparcie w przyjaciołach, ale i oni w końcu zaczynają ją namawiać, aby sobie odpuściła. 

Ta opowieść ma drugie dno. To dzięki niemu jest ciekawie, intrygująco i czytelnik pragnie jak najszybciej poznać rozwiązanie tajemniczego zniknięcia Eddiego. Na końcu akcja zdecydowanie przyspiesza i dzieje się najwięcej. Zakończenie jest zaskakujące. Książka rzeczywiście jest warta przeczytania, aczkolwiek nie czuję, abym została powalona na kolana. To bardzo dobra historia, którą czyta się szybko i z dużym zainteresowaniem, a to duży atut przy debiucie. Polecam! 

#bezslowa 





Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. 





"Bez słowa", Rosie Walsh, Wydawnictwo Zysk i S-ka, tłumaczenie Aleksandra Szymił, 2018 r., egzemplarz recenzencki;







Fabrizio Silei - Uniwersytet wszystko moje

Fabrizio Silei - Uniwersytet wszystko moje

Uniwersytet wszystko moje Fabrizio Silei to książka nominowana do jednej z najważniejszych nagród literackich we Włoszech – Premio Strega Ragazze e Ragazzi 2018, można się więc było spodziewać, że poruszy ważne dla dzieci zagadnienia.





Gregor i Katiusza Smirth to niesamowicie bogate małżeństwo, które koncentruje się na nieustannym pomnażaniu swojego majątku. Są typowymi egoistami i poświęcają bardzo wiele, aby się bogacić. Pod wpływem pewnej sytuacji decydują się na dziecko, a raczej na potomka, dziedzica i spadkobiercę! Do tego stopnia, że gdy chłopiec - Feluś pojawia się na świecie, oddają go na kilka lat na wychowanie do prostej wieśniaczki i jej rodziny. Gdy wydaje się, że Feluś już jest gotowy, aby poznać świat interesów i biznesu - zabierają go do domu. 

Tu zaczyna się problem jaki nigdy nie przyszedł im do głowy. Feluś to dziecko o ogromnym sercu i dziecięcej naiwności, który każdemu wierzy i chce pomóc. Straciwszy trochę majątku pod wpływem działań syna postanawiają oddać go do szkoły, gdzie nauczy się tych wszystkich wartości jakich oni są wyznawcami. 

Uniwersytet wszystko moje to szkoła z tradycjami. W jej murach uczyło się już wielu chłopców, w tym sam Gregor Smirth, a rządzi tam twardą ręką dyrektor McPear. Jest to zasadniczy, nie znoszący sprzeciwu jegomość, który działa metodami niekoniecznie pedagogicznymi. Początkowo Feluś nie czuje się w nowej szkole zbyt dobrze. Jednak zakorzeniona w nim, dzięki pobytowi na wsi prostolinijność, uprzejmość, dobroć powodują, że w szkole wiele zaczyna się zmieniać. Pod wpływem tego małego chłopca zarówno nauczyciele jak i inni uczniowie zaczynają patrzeć na świat i drugiego człowieka zupełnie inaczej. Czy jest możliwa, aż taka zmiana? I co na to Smirthowie? 



Książka ta niesie fajny przekaz, może ujęty w niecodzienne ramy, bowiem trudno sobie wyobrazić sytuację, że rodzice aż tak nie chcą własnego dziecka, ale pamiętajmy, że to opowieść skierowana do dzieci. Ma zainteresować, wzbudzić emocje i nauczyć. Szczerze to gdy przeczytałam tytuł i spojrzałam na okładkę to myślałam sobie, że to chłopiec - bohater książki będzie nastawiony na posiadanie dóbr. Po przeczytaniu okazało się, że było całkiem inaczej. 




Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia. 





"Uniwersytet wszystko moje", Fabrizio Silei, tłumaczenie Joanna Wajs, Wydawnictwo Nasza księgarnia, 2018 r., egzemplarz recenzencki;


Copyright © 2016 Żyję bo czytam , Blogger