Elisabeth Noreback - Powiedz, że jesteś moja

Jak każda matka boję się sytuacji, że moje dziecko nagle znika. Dzieje się z nim coś, czego nie mogę objąć rozumem i nie wiem co mam robić i jak dalej żyć. To koszmar, koszmarów.
Tak w bardzo dużym skrócie przedstawia się fabuła książki Elisabeth Noreback - "Powiedz, że jesteś moja". Jest to pozycja wydana przez Wydawnictwo Zyski i S-ka, licząca ponad pięćset stron. Czy zatem warto ją przeczytać? 



Stella to psychoterapeutka, żona Henrika i matka trzynastoletniego Mila. Wiedzie spokojne i dostatnie życie. Poznajemy ją w momencie gdy przeszłość ukryta na dnie serca i duszy, wydostaje się i obezwładnia od nowa. 
Isabelle Karlsson studiuje w Sztokholmie. Opuściła dom rodzinny, zostawiwszy matkę, która po śmierci ojca nie radzi sobie zbyt dobrze.  
Kerstin to matka Isabelle, która bardzo chce, żeby córka wróciła do domu i aby życie toczyło się jak dawniej.

Stopniowo poznajemy te trzy kobiety, które połączyła przeszłość. Z powodu smutku wywołanego śmiercią ojca, Isabelle trafia na terapię do Stelli. Ta widzi w niej, swoją córkę, która zaginęła ponad dwadzieścia lat temu. Bardzo mocno w to wierzy i pragnie za wszelką cenę rozwiązać tę zagadkę. Isabelle gubi się w relacjach z matką i przyjaciółmi, czuje, że coś w jej życiu nie jest takie jakie powinno. Stelli grunt pod nogami zaczyna się palić w wyniku rożnych nakładających się na siebie zdarzeń. 

Duży nacisk autorka położyła na uczucia związane z traumą utraty dziecka. Jak żyć dalej? Czy można kiedykolwiek o tym zapomnieć? Co zrobić gdy nikt nie wierzy w nasze przeczucia? Stella jest osamotniona w swoich przekonaniach, że jej córka żyje. Szuka na oślep, popełnia błędy i kieruje się instynktem, który być może ją zawodzi. Wiele pytań i wciąż brak odpowiedzi.  


Książka należy do gatunku thrillerów i w zasadzie rzeczywiście tak jest, tylko ja bym określiła, że tych takich mniej przejmujących. Akcja rozwija się powoli, czasami sprawiając, że czytelnik chciały już być dalej i trochę czuje się znudzony. Dopiero na końcu dzieje się więcej i intensywniej. Sama fabuła już została nie raz wykorzystana w literaturze, ale uważam, że ta książka zasługuje na przeczytanie. Może nie zmrozi nam krwi, ale poczujemy dreszczyk emocji.  





Za przeczytanie książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka. 



"Powiedz, że jesteś moja", Elisabeth Noreback,  tłumaczenie Maciej Muszalski, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2018 r., egzemplarz recenzencki;



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :-)

Komentując zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych. Więcej o polityce prywatności w zakładce KONTAKT w górnym menu bloga.

Copyright © 2016 Żyję bo czytam , Blogger