Pokazywanie postów oznaczonych etykietą E-book. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą E-book. Pokaż wszystkie posty
"Oddech śmierci "- Joanna Bagrij

"Oddech śmierci "- Joanna Bagrij

Lubię debiuty. Nie uprzedzam się. Jeśli wybieram książkę i okazuje się, że napisał ją początkujący pisarz, tym bardziej jestem zaciekawiona.

Tym razem sięgnęłam po „Oddech śmierci” Joanny Bagrij. Przeczytałam ją w wersji e-book – mój pierwszy. Jak już wcześniej pisałam, odważam się z Wydawnictwem Czarna Kawa J

Autorka pochodzi z Lubania, jest absolwentką Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, prowadzi stronę born-to-create.pl

Teraz o książce.

W pewnym miasteczku zostają zamordowane osoby z niezwykłą brutalnością i precyzją. Ułożone, można by rzec w artystyczny sposób, pozostawione w  miejscach publicznych bez żadnych śladów mordercy, który pozostawia jednak wskazówki dla śledczych.



Autorka wprowadziła dużą ilość postaci oraz narrację pierwszo i trzecio osobową, co mnie osobiście się podoba. Nie czułam się zagubiona czytając, doskonale potrafiłam wyobrazić sobie bohaterów i sytuacje w których się znaleźli.

Lista podejrzanych jest dość długa, zaliczają się do niej członkowie jednej z najbogatszych rodzin w miasteczku (najpierw zostaje zamordowany senior rodu), ale także prawniczka i współwłaścicielka galerii Natalia oraz jej brat bliźniak Ethan – artysta, tworzący kontrowersyjne obrazy. Mamy porwanie, brutalne obrazy ofiar, tajemnicę z przeszłości, mozolną pracę policjantów Marca, Paula  i Rose, którzy momentami myślą o własnym awansie i nie zawsze działają zgodnie z literą prawa. Pojawia się także wątek miłosny.

Akcja to przyspiesza, to zwalnia, następują zwroty i tak naprawdę nie wiadomo, kto okaże się mordercą. Tak szczerze, to czytając nie dążę, aby dowiedzieć się kto zabił. Lubię być na końcu zaskoczona. Tak było i tym razem. Dodatkowym smaczkiem są wątki psychologiczne m.in. choroba Ethana.

Jedynym mankamentem dla mnie było, to, iż akcja nie jest osadzona w konkretnym miejscu. Bardzo lubię, gdy wraz z bohaterami poruszam się po jakiejś określonej miejscowości czy właśnie miasteczku.

Bardzo polecam ten kryminał i mam nadzieję, że będą kolejne.

Dziś 15 lipca 2017 r. mija rok od ukazania się tej książki. W związku z tym, autorka zaproponowała swoim czytelnikom nadsyłanie pytań, na które odpowie na swoim fanpage. Sama zadałam dwa pytania J zapraszam do poczytania.





Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu: 




"Oddech śmierci", Joanna Bagrij, Wydawnictwo Czarna Kawa, 2016 r., egzemplarz recenzencki;


Kindle - mój zachwyt :-)

Kindle - mój zachwyt :-)

Jestem wielką miłośniczką książki w tradycyjnym wydaniu czyli papierowym. Lubię wąchać, przeglądać, trzymać w ręku i czytać. Również półki pełne książek to cudowny dla mnie widok. Nadal tak jest, ale trochę się zmieniło od momentu, kiedy moja córka dostała czytnik Kindle (dzięki Marcin :-)). Skoro dostała to wykorzystałam okazję i wypróbowałam. No i … zapragnęłam mieć swój.

Moje marzenie to Kindle PaperWhite III. Biały. W  miętowym/turkusowym etui. Tylko mój. Moje marzenie się spełniło i taki właśnie egzemplarz jest w moim posiadaniu na wyłączność :-) idealnie przed wyjazdem wakacyjnym, na którym go testuję.



Nie będę pisała o jego parametrach, tylko o korzyściach jakie dostrzegam. Przede wszystkim dotykowy i z możliwością regulacji podświetlania ekran. Można także ustawić wielkość czcionki czy zaznaczyć i zapisać ulubiony fragment. Bateria trzyma długo i dość szybko się ładuje. Utrudnieniem może być obcojęzyczne menu, ale myślę, że każdy sobie poradzi. Pojemność to nawet do 2000 książek. Być może dla tych, którzy już korzystają, to nie jest nic niezwykłego, ale dla mnie, początkującego użytkownika to wiele. 

Nie będę ukrywać, że trochę oszalałam, czego się w ogóle nie spodziewałam po sobie. W ciągu czterech dni, przeczytałam trzy książki :-)



Wiadomo, że nic nie zastąpi książki papierowej (szczególnie jej widoku na regale), ale czytnik staje się przydatny zwłaszcza podczas podróży.
Zachęcam do wypróbowania!


P.S. Dziś w Szczawnicy pada – więc, idę czytać :-)




Copyright © 2016 Żyję bo czytam , Blogger